Regionalny Puchar Polski. Treofeum nie dla Czarnych Browar [ZDJĘCIA]

Puchar rządzi się swoimi prawami – tym utartym frazesem posługiwali się Czarni Browar Witnica przed ćwierćfinałem regionalnego Pucharu Polski. Im samym nie udało się utrzeć nosa Falubazowi Zielona Góra, ale jak przekonują, nie nawarzyli piwa, by teraz musieli go wypijać.

Gdy pytam Dariusza Naumana, prezesa klubu od 2016 r., czy ten wierzy w sprawienie niespodzianki i wyeliminowanie z Ľ finału Pucharu Polski na szczeblu województwa trzecioligowca, ten uśmiecha się: – Na wiosnę nie przegraliśmy meczu, wygraliśmy w lidze spotkanie z liderem Wartą Gorzów, więc dlaczego nie? – odparł działacz, nie tracąc nadziei.

Kilkadziesiąt tysięcy złotych, jakie związek przekaże klubowi za zdobycie pucharu, to jedna z wielu różnic między obecnym Pucharem Polski, a tym z lat 90-tych. – Po trofeum sięgaliśmy dwa razy z rzędu, w sezonie 1996/97 oraz 97/98. W tamtym czasie dostawaliśmy puchar, ale bez medali – przyznaje opiekun witniczan w tamtym okresie Wiesław Koronowicz, który to z Czarnymi Browar związany jest od 1994 r. Ba, do teraz aż ośmiokrotnie prowadził seniorów. Obecnie to szkoleniowiec juniorów.

Wiesław Koronowicz: - Nie było też nagrody ze związku, a jedynie premia z klubu. W każdym razie puchar to fajna promocja dla klubu.

Za jego czasów oraz trenera Tadeusza Babija Czarni rywalizowali na szczeblu centralnym, ale bez powodzenia. Najpierw odpadli w Witnicy z Flotą Świnoujście 1:2, a następnie w Buku z Patrią po dogrywce 2:4. – Był w Witnicy taki półfinał Pucharu Polski na szczeblu województwa właśnie z zielonogórskim klubem. Do 92 minuty prowadziliśmy 1:0, w 93 wyrównali, a po dogrywce ostatecznie przegraliśmy ten mecz 1:4. Jak będzie dziś? Nie wiem. Może być różnie – prognozował Koronowicz, będący też członkiem Komisji Etyki i Fair Play PZPN.

I faktycznie, było różnie, ale tylko na początku starcia. Gdy w pierwszych minutach wyrównał na 1:1 Artem Kovtunenko, można było usłyszeć z trybun: „Czarni Browarek, chodzą jak szwajcarski zegarek!”. A gdy przy stanie 1:6 dla Falubazu zawodnicy schodzili do szatni, słyszalne było wyłącznie: „Ale za to druga połowa, ale za to druga połowa, druga połowa będzie dla nas!”. To był głos Jana Antkowiaka, którego syn Łukasz grał w tym meczu. Pan Jan, jak na najwierniejszego kibica przystało, był on ubrany w barwy klubowe, szalik, i wyposażony w sprzęt do dopingowania. Nie miał trąbki, ale bęben w zupełności jemu wystarczał: „Nieważne, czy będzie 1:10 czy 1:20. Jedziemy dalej!” – krzyczał tuż po przerwie. Ale już na końcu chcąc nie chcąc musiał wznieść inny okrzyk: „Ale za to sobota, ale za to sobota, sobota będzie dla nas!”, bo jego „szwajcarski zegarek” uległ zielonogórzanom aż 1:8.
- Przegrana, a wpierdziel, to już jest różnica – mówili w/po pierwszej połówce inni z wysokości trybun, ale sami piłkarze przyznawali, że nie mogli nic zdziałać. – Nie sądziliśmy, że stracimy aż tyle bramek. Wiedzieliśmy, że będzie trudno, ale nie, że aż tak – mówił Wojciech Abraszek, wychowanek klubu.

Wojciech Abraszek: - Falubaz wysoko postawił nam poprzeczkę.

Wtórował mu trener Mariusz Janowiak. – Jest przepaść między trzecią a czwartą ligą. Dla mnie ostatnia ekipa trzeciej ligi może być liderem czwartej. Mogę pochwalić moich chłopaków za ambicję. Mam chłodną głowę. Nie spodziewałem się, że będziemy dominować tutaj nad Falubazem, bo ten przegrał pięć meczów z rzędu w lidze. My takich meczów przegralibyśmy dwadzieścia. Taka prawda – powiedział szkoleniowiec. Zaraz potem dodał: – Nie pamiętam, kiedy Witnica zaszła tu tak daleko [przypominamy, że w sezonie 2011/12, gdy odpadli z… Lechią Zielona Góra].

No cóż, teraz Czarnym Browar zostaje czwarta liga. I ponownie na obiekcie przy Strzeleckiej, tuż przed pierwszym gwizdkiem arbitra, będzie roznosić się okrzyk pana Janka: „Oto wychodzą na boisko gladiatorzy. Zaraz rozpocznie się walka na arenie w Witnicy!”.

REGIONALNY PUCHAR POLSKI w SPORTOWY24.PL

**Wszystko o

Regionalnym Pucharze Polski - newsy, ciekawostki, wyniki i tabele!

**

Wideo

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane