TS Msterchem Przylep to jeden z niewielu lubuskich klubów, który w ostatnich latach zyskał dobrą markę. Z walczącej gdzieś w A-klasie drużyny stał się solidnym czwartoligowcem z ambicjami. O czym marzy prezes i trener TS Masterchem Przylep? Czy zespól ma szansę na awans do finału? Już niedługo TS Masterchem zagra w półfinale z trzecioligowym Falubazem Zielona Góra.

Siłą klubu z Przylepu jest nie tylko solidny sponsor, firma produkująca plastikowe opakowania Masterchem, ale także, a może przede wszystkim, ludzie. Prezes Witold Wiśniewski pełni swoją funkcję od 1981 roku, wcześniej był członkiem zarządu, a jeszcze wcześniej piłkarzem.

Masterchem od kilku lat z powodzeniem prowadzi trener Tadeusz Makowski. - Puchar to fajna przygoda. Wielka przyjemność pokonywać kolejne szczeble. W tym sezonie chcemy przynajmniej powtórzyć sukces z ubiegłego roku. Trenujemy cztery razy w tygodniu. Zawodnicy pracują albo uczą się. W takim zespole trzeba być nie tylko trenerem, ale jakby ojcem, albo starszym bratem.

Ten ma zaliczenie i uczy się po nocach, tamtemu choruje dziecko, z kolei inny ma problemy w pracy, innemu trzeba załatwić szybszą wizytę u lekarza, bo ktoś gdzieś ma znajomości. To nie jest tak, że się przyjdzie na dwie godziny i można się skupić tylko na jednostce treningowej i tym co i jak ćwiczymy. To taka większa rodzina gdzie wszyscy sobie pomagają.



REGIONALNY PUCHAR POLSKI w SPORTOWY24.PL

Wszystko o Regionalnym Pucharze Polski - newsy, ciekawostki, wyniki i tabele!




Regionalny Puchar Polski - NaszeMiasto.pl

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!