W sobotę, 12 maja, odbył się drugi z czterech turniejów STEEL Darta o Puchar Miasta Świebodzin. Na starcie stawiło się 16. zawodników. Uczestnicy przybyli nie tylko ze Świebodzina, lecz również z Sulechowa, jak i Zielonej Góry.

Rywalizacja rozpoczęła się, jak zwykle, od eliminacji grupowych, które miały wyłonić ośmiu zawodników, którzy będą walczyć w kolejnym etapie.

Gra przebiegała w miłej atmosferze. Zawodnicy zmagali się na bardzo wysokim poziomie i o wejściu do ścisłej ósemki decydowało momentami szczęście. Najwyraźniej zabrakło go Mieczysławowi Bańkowskiemu. Po zaciętym boju o trzecie miejsce musiał on uznać wyższość Tomasza Bakowicza, przez co zajął nielubiane przez zawodników, choć wysokie 4. miejsce.

W finale ponownie spotkali się dwaj zielonogorzanie Paweł Maciejewski i Paweł Martyszus. W rozgrywce tryumfował ten drugi.

W sobotnich spotkaniach padły 3 maxy (180 - największa możliwa ilość punktów do rzucenia w jednej rundzie), które zdobyli Tomasz Bakowicz, Paweł Maciejewski i Paweł Martyszus, który to też zakończył lega Double bull-em (trafienie w środek tarczy).

Poniżej zamieszczamy klasyfikację ogólną po dwóch turniejach. Przypominamy, że do klasyfikacji ogólnej są wliczane wyniki trzech z czterech turniejów. Najsłabszy nie jest brany pod uwagę.

Stawce darterów przewodzi Paweł Martyszus przed 2. Pawłem Maciejewskim i 3. Tomaszem Bakowiczem. Kolejne miejsca zajmują: 4. Katarzyna Bocheńska, 4. Mieczysław Bańkowski, 5. Robert Mazurkiewicz, 5. Antoni Karasiewicz, 6. Zbigniew Szar, 6. Jarosław Grzech, 6. Dawid Powroźnik, 7. Tomasz Bartkowiak, 8. Agata Janik, 8. Kamil Żywucki, 9. Zdzisław Kruhlik, 10. Andrzej Ziara, 10. Edmund Molenda, 11. Łukasz Kołodyński, 11. Piotr Michalczyk, 12. Robert Kostyra, 13. Stanisław Michalczyk.

Organizatorzy rozgrywek dziękują wszystkim zawodnikom za przybycie i wspaniałą zabawę. Wyrażają też nadzieję, że na kolejny, trzeci już turniej z cyklu czterech, który odbędzie się w sobotę 26 maja na Skarpie w Świebodzinie, stawi się większa liczba chętnych zawodników.

Rafał, wstawaj! Naszą uwagę w trakcie rozgrywki zwrócił zawodnik w koszulce z nadrukiem „II Bieg Gladiatora”. Niebawem wyjaśniło się, że jej właściciel jest przedstawicielem zielonogórskiego środowiska związanego z akcją charytatywną - poszukiwaniem środków na leczenie utalentowanej postaci w polskim sporcie, która doznała poważnej kontuzji kręgosłupa. Zawodnik ów, a konkretnie 41-letni zielonogórzanin Rafał Adamczak, to zapalony sportowiec, niegdyś wyczynowy akrobata, po tym trener, a do tego koszykarz amator, który swego czasu wyjechał za pracą i zatrudnił się w cyrku. Niestety, doznał złamania kręgosłupa. Jest cały sparaliżowany, nie może nawet objąć swojego dziecka. - Zbieramy pieniądze już dwa, czy trzy lata. Organizujemy bieg, różne kwesty. Staramy się promować biegi, żeby jak najwięcej osób biegło, wspierało go. Można też wpłacać pieniądze na ten cel: Rafał, wstawaj!

Więcej wiadomości w tygodniku papierowym „Dzień za Dniem” lub na www.prasa24.pl. Aktualny numer w każdą środę. Zajrzyj też na Facebooka Dzień za Dniem


Z regionu

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w Polityce Prywatności. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!