Wyjeżdżasz na długi weekend? Pamiętaj, że twój pies także chce wrócić z tobą do domu. Barona nie chcieli i wyrzucili

Trwa długi weekend majowy i już pojawiają się pierwsze ofiary ludzkiej głupoty i bezmyślności. Niechciane czworonogi są porzucane przy drodze, na ośrodkach wypoczynkowych, w lesie...

Baron (takie imię dostał od tymczasowego opiekuna) od kilku dni błąkał się między Niesulicami a Kalinowem aż dotarł na jeden z ośrodków wypoczynkowych. Wygłodniały, przerażony i samotny błąkał się po plaży. To zdenerwowało wypoczywających. W sieci pojawił się wpis, że pies jest namolny a on przecież szukał jedzenia i swojego pana lub pani.
Ktoś inny dodał w komentarzu, że przecież nie po to zapłacił za pobyt na ośrodku, żeby oglądać błąkającego się psa. Internauta Tomasz zaproponował, by wydać jeszcze 3 złote, kupić psu puszkę i po prostu go nakarmić, dać mu też zwykłej wody.

Na szczęście, po czworonoga w porę przyjechał strażnik gminny. Psiak trafił do Skąpego, gdzie będzie oczekiwał na nowy dom. - Piesek ma około 1 do 1,5 roku, uwielbia się bawić i szuka kontaktu z ludźmi. Jest bardzo przyjaźnie nastawiony do innych psów - opisuje strażnik Juliusz Tomaszewski.

Jeśli byłby ktoś chętny przygarnąć Barona, prosimy o kontakt pod numerem tel. 607 133 000.

ZOBACZ TAKŻE: Drzemka w kajaku to nie najlepszy pomysł. Ten pies się o tym przekonał

Więcej wiadomości w tygodniku papierowym „Dzień za Dniem” lub na www.prasa24.pl. Aktualny numer w każdą środę.**Zajrzyj też na Facebooka Dzień za Dniem**

Wideo

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Więcej na temat:
Więcej na temat:

Powiązane