Brzydki i niepraktyczny. Mieszkańcy Kupienina, niedaleko Świebodzina, skarżą się na światłowód. Co na to inwestor?

Anna Moyseowicz
Anna Moyseowicz
Sprawy nie skonsultowano z mieszkańcami.
Sprawy nie skonsultowano z mieszkańcami. Anna Moyseowicz
Udostępnij:
Część słupów nowa, część przestawiona, ale każdy wyglądem przypomina te sprzed kilkudziesięciu lat. Na dodatek część stoi tuż pod oknami domów! Przez Kupienino, wieś w powiecie świebodzińskim, pobiegnie światłowód. Jednak, jak twierdzą mieszkańcy, sprawa została potraktowana po macoszemu. Linia, zamiast w całości biec pod ziemią, w dużej części pojawi się na nieestetycznych słupach.

Światłowód w Kupieninie. Zabrakło konsultacji z mieszkańcami

- Nie mam nic przeciwko światłowodowi, ale nie tak to powinno wyglądać! Część została zrobiona w ziemi, ale stawiają także okropne słupy, zupełnie psujące estetykę wsi. Wyglądają one jak sprzed 50 lat - drewniane, z betonową podstawką. Czy naprawdę w obecnych czasach nie można było wybrać czegoś ładniejszego? - mówi oburzona Czytelniczka, mieszkanka Kupienina.

Jak dodaje sołtys wsi Eugeniusz Jaśkiewicz, nikt z nim nie rozmawiał na temat światłowodu, nie zostały także przeprowadzone żadne konsultacje z mieszkańcami. Tłumaczy, że część światłowodu została poprowadzona pod ziemią, a część na dawnych słupach z telekomunikacji. Niektóre z nich stoją w dawnym miejscu, inne są nowe, jeszcze inne przestawione. Jednak wszyscy rozmówcy zwracają uwagę na ich położenie - często zaraz przy domach, w widocznych miejscach.

- Słupy według mnie nie wyglądają aż tak źle, ale rozumiem, że mają prawo komuś przeszkadzać jeśli stoją pod samym domem. Sam światłowód uważam jednak za bardzo potrzebny, to już nie te czasy, co kiedyś - komentuje mieszkanka Krystyna Więckowicz.

Orange Polska odpowiada

Orange Polska odpowiada, że technologię budowy światłowodu (napowietrzną lub doziemną) dostosowuje do konkretnej lokalizacji.

Znaczącą rolę odgrywają uwarunkowania terenowe i związane z tym koszty budowy. Ukształtowanie terenu, czy specyficzne właściwości gruntu znacząco podnoszą koszty budowy sieci doziemnej. W takich sytuacjach stosujemy technologię napowietrzną - pisze firma.

Inwestor wskazuje na kolejny czynnik, czyli dostępność istniejącej już infrastruktury, którą można wykorzystać do instalacji linii światłowodowej. - Tam, gdzie są już wybudowane słupy, wykorzystujemy je do budowy linii napowietrznych. Z kolei tam, gdzie jest dostępna odpowiednia kanalizacja teletechniczna, światłowód prowadzimy pod ziemią. Zdarza się również, że wybór jednej z dwóch technologii budowy wynika z wydanych przez jednostki administracji warunków budowy sieci.

Zobacz też: Budki telefoniczne jako nadajniki 5G w Szanghaju. Można w nich wypożyczyć książki, a prędkość transferu wynosi blisko 1 Gbps

Podobny problem wystąpił już w Jędrzychowie, dzielnicy Zielonej Góry. - To normalne, że w XXI w., w mieście stawia się drewniane słupy i ciągnie przewody, żeby podłączyć ludzi do internetu? - pytał naszą dziennikarkę mieszkaniec Janusz Jabłoński. Gmina wówczas tłumaczyła, że linie napowietrzne, a tym bardziej nowe słupy, dopuszcza się jedynie w wyjątkowych okolicznościach, które tam właśnie miały zaistnieć.

Nietrudno odnieść wrażenie, że "wyjątkowych przypadków" jest nadspodziewanie dużo. Problem jest szeroki i występuje w wielu miejscach - również w Lubuskiem. Światłowody prowadzone są także we wsiach, które dotychczas pod tym względem były "białymi plamami". Inwestycji jest sporo, a ze względów ekonomicznych, inwestor często wybiera właśnie napowietrzną technologię budowy, nie przywiązując wagi do zagrożeń - na przykład bliskości drzew, których gałęzie mogą uszkodzić linię.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie