Centralna Liga Juniorów U-15. W kiepskim bilansie warto też znaleźć pozytywy

cekon
Drużynie Akademii Piłkarskiej Macieja Murawskiego nie udało się utrzymać w Centralnej Lidze Juniorów. Cezary Konarski
Krótko trwała przygoda z Centralną Ligą Juniorów U-15 drużyny zielonogórskiej Akademii Piłkarskiej Macieja Murawskiego. Zespół nie wygrał ani jednego spotkania i zajął ostatnie (ósme) miejsce w rozgrywkach. Po kilkumiesięcznej grze w CLJ opuścił ten szczebel rozgrywek. Spróbujmy jednak doszukać się pozytywów.

Zielonogórzanom nie udało się wygrać ani jednego meczu, trzy zremisowali, a w jedenastu ze zwycięstw cieszyli się ich rywale. Bilans bramkowy, nieco wstydliwy: 9-46. W statystycznym ujęciu gry chłopaków z APMM można wskazać na to, że kilka razy udało im się zaskoczyć faworyzowanych przeciwników. W czterech spotkaniach zielonogórzanie prowadzili – to można zapisać im na plus. Najbliżej zwycięstwa byli w spotkaniu na własnym boisku z FC Wrocław Academy U.K.S., do szczęścia zabrakło 16 minut.

Kolejny pozytyw: w dwóch meczach - zremisowanych 2:2 - skutecznie odrabiali starty, bo za każdym razem prowadził rywal. I jeszcze jedno: zespół z Zielonej Góry mimo, że zajął ostatnie miejsce w tabeli, nie był najgorszy pod względem straconych bramek. Więcej goli wpuszczali bramkarze Piasta Gliwice i Chrobrego Głogów.

ZOBACZ TEŻ

Pod względem strzelonych bramek zielonogórzanie zostali jednak wyraźnie za rywalami. Zespoły z Gliwic i Głogowa, które zakończyły rozgrywki na miejscach tuż przed nimi zdobyły odpowiednio po 10 i 21 goli więcej. Lista strzelców w APMM wygląda tak: Mateusz Połomka i Jakub Judkowiak – po 2 bramki, Aleksander Sadowski, Piotr Biernach, Kajetan Szubara, Eryk Grzeszyński i Łukasz Tumala – po 1. Nie obyło się bez trafień samobójczych. Jakub Judkowiak i Michał Lewandowski w dwóch meczach znaleźli się w pechowych sytuacjach, gdy rezultat spotkań był bezbramkowy.

Zespół z Zielonej Góry najlepszy bilans miał z ekipą FC Wrocław, oba mecze zremisował (bramki: 2:2). Wrocławianie zajęli czwarte miejsce w rozgrywkach. Trzeci remis „ugrany” został w spotkaniu z Piastem Gliwice (bramki w obu meczach: 3:5). Z pozostałymi drużynami bilans APMM też jest oczywiście niekorzystny, bo więcej punktów już nie było, a bramkowo wyglądało tak: Rozwój Katowice – 0:9, Chrobry Głogów - 1:9, Śląsk Wrocław – 1:9, Zagłębie Lubin – 1:7, Miedź Legnica – 1:5.

Mimo kiepskich wyników trener zielonogórskiej ekipy i zawodnicy, wyciągają pozytywne wnioski z gry w centralnej lidze. - Gra w takim towarzystwie na pewno zaprocentuje – przekonuje Hubert Więckowski, trener w APMM. - Pierwsza część rozgrywek była dla nas słabsza, ale musieliśmy się przestawić na coś zupełnie innego niż rywalizacja regionalna. Druga część w naszym wykonaniu była już lepsza. Nie było tej presji, inaczej wchodziliśmy w mecze, a chłopcy byli swobodniejsi i potrafili pokazywać swoje umiejętności. Mam nadzieję, że szybko do centralnej ligi wrócimy.

- Zostawiliśmy sporo serca na boisku, ale nie ma jakiejś rozpaczy. Oczywiście trochę nam smutno, bo mogliśmy zostać w tej lidze – powiedział obrońca Filip Filipczak. - To jest bardzo fajna liga, dużo się tu nauczyliśmy. Zdecydowanie było ciekawiej niż w rozgrywkach wojewódzkich. Teraz musimy walczyć, by kolejny rocznik dostał się do centralnej ligi.

- Ci sami chłopcy powalczą o awans - dodał Hubert Więckowski. - Jeśli jednak wygrają rywalizację w regionie i zwycięsko przejdą baraże, w centralnej lidze zagra zespół z rocznika 2006, a moja drużyna, już juniorzy młodsi, przejdzie do zielonogórskiej Lechii. Myślę, że dla takich zespołów jak nasz, system w którym gra się dwie rundy, czyli jesień-wiosna byłby korzystniejszy. Ta liga mogłaby liczyć wówczas 16 zespołów, a nie osiem. My po prostu potrzebujemy czasu, żeby dostosować się do wymogów. Inaczej mają zespoły ze Śląska, które w swojej regionalnej lidze trafiają na mocnych rywali i wchodząc do centralnych rozgrywek czują się jak ryba w wodzie. My musimy mieć czas na adaptację. W regionie mamy mało spotkań z wymagającymi rywalami.

ZOBACZ TEŻ

OBEJRZYJ: Józef Zieliński „Kiero”: Mam dwie pasje: żonę i piłkę. Kocham je obie

Wideo

Materiał oryginalny: Centralna Liga Juniorów U-15. W kiepskim bilansie warto też znaleźć pozytywy - Gazeta Lubuska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie