reklama

CLJ U-15. Przygoda zielonogórskich piłkarzy w Centralnej Lidze Juniorów kiedyś zaprocentuje

Andrzej Flügel, Cezary KonarskiZaktualizowano 
Piłkarze APMM Zielona Góra żegnają się z Centralną Ligą Juniorów. Cezary Konarski
Zespół zielonogórskiej Akademii Piłkarskiej Macieja Murawskiego kończy przygodę z Centralną Ligą Juniorów U-15.

Do zakończenia rozgrywek w grupie C zielonogórzanom pozostały dwa mecze. Młodzi piłkarze w 12 spotkaniach trzy razy zremisowali, dziewięciokrotnie przegrali i nie zdołali jaszcze zwyciężyć. Konfrontacja z bardzo mocnymi zespołami ze Śląska i Dolnego Śląska z pewnością zaprocentuje w przyszłości. Tak uważa wiceprezes Akademii Macieja Murawskiego, Tomasz Skrzypczak. - Problem, dlaczego przegrywamy konfrontację z tymi zespołami jest z pewnością złożony - powiedział były piłkarz drugoligowej Lechii i kilku lubuskich klubów, dziś trener i wiceprezes. - Przede wszystkim nie jesteśmy tak nastawieni na wynik, jak nasi rywale. To powoduje, że nie bronimy się kurczowo, gramy odważnie, staramy się atakować. Uczymy tych chłopców grać w piłkę. To nasze najważniejsze zadanie. Polska myśl szkoleniowa jest trochę ukierunkowana na wynik. My tego nie chcemy. To nas w tej rundzie sporo kosztowało. Spotykaliśmy się z bardzo dobrymi opiniami. Zresztą uważam, że poza dwoma meczami nie musimy się niczego wstydzić. Pewnie, że zabrakło dobrego wyniku, ale chłopcy zostawili na boisku sporo zdrowia i moim zdaniem nie wyglądało to źle. Jestem z tych chłopaków bardzo zadowolony. Miałem kilka razy okazję być na ławce i widziałem, jak walczyli, więc szacunek dla nich. Dla nich przez te kilka jesiennych miesięcy to była duża nauka. Szkoda, że to trwało tak krótko. Uważam, że gdybyśmy grali w normalnym cyklu ligowym, to znaczy z drugą rundą, byłoby już dużo lepiej, bo chłopcy już się oswoili z tą ligą. W naszym regionie jest tylko kilka zespołów, z którymi trzeba toczyć zacięte boje, reszta jest wyraźnie słabsza. Cóż, cały nasz region jest piłkarsko kiepski. My w akademii szkolimy tylko do wieku trampkarza, później zawodnicy, już jako juniorzy młodsi trafiają do Lechii. Wracając do naszych celów, dla nas najważniejsze jest ilu z tych chłopaków trafi do pierwszego zespołu Lechii. Oczywiście interesuje nas gra w lidze centralnej, bo walczą tam bardzo mocne zespoły i konfrontacja z nimi jest cenna. Zrobimy więc wszystko, by nasze zespoły tam wróciły.

Trener: Mam nadzieję, że wrócimy
Podobną przygodę z Centralną Ligą Juniorów ocenia trener zielonogórskiego zespołu Hubert Więckowski. - Oczywiście, że gra w takim towarzystwie zaprocentuje - usłyszeliśmy od szkoleniowca. - Chcieliśmy tam grać. To prawda, że pierwsza część rozgrywek była dla nas słabsza, ale musieliśmy się przestawić na coś zupełnie innego. Druga część w naszym wykonaniu była już lepsza. Nie było tej presji, inaczej wchodziliśmy w mecze, a chłopcy byli swobodniejsi i bez presji potrafili pokazywać swoje umiejętności. Mam nadzieję, że ta przygoda, która nam się tej jesieni przydarzyła, zaprocentuje i wrócimy do centralnej ligi.

Przed meczem dopisują trzy punkty
Zespół Akademii Piłkarskiej Macieja Murawskiego wiosną zagra znów na szczeblu wojewódzkim. - Ci sami chłopcy powalczą o awans - dodaje Hubert Więckowski. - Jeśli jednak wygrają rywalizację w regionie i zwycięsko przejdą baraże, w centralnej lidze zagra zespół z rocznika 2006. A mój zespół, już juniorzy młodsi, przejdzie do Lechii. Myślę, że dla takich zespołów jak nasz, system w którym gra się dwie rundy, czyli jesień-wiosna byłby korzystniejszy. Ta liga mogłaby liczyć wówczas 16 zespołów, a nie osiem. My po prostu potrzebujemy czasu, żeby dostosować się do wymogów. Inaczej mają zespoły ze Śląska, które w swojej regionalnej lidze trafiają na mocnych rywali i wchodząc do centralnej ligi czują się jak ryba w wodzie. My musimy mieć czas na adaptację. W regionie mamy mało spotkań z wymagającymi rywalami. Oczywiście, robimy wszystko, by się mobilizować i nie lekceważyć rywali, ale chłopcy często już przed meczem dopisują sobie trzy punkty. W lidze wojewódzkiej jak nam się zdarzy błąd, to zaraz go możemy naprawić, w centralnej ich konsekwencje są już poważne. Oczywiście mam w zespole utalentowanych chłopców. Dwóch, trzech z mojej drużyny już dziś bardzo dobrze wygląda na tle ligi centralnej.
9 listopada APMM podejmuje ekipę Śląska Wrocław. Mecz na stadionie przy ul. Sulechowskiej w Zielonej Górze rozpocznie się o godz. 12.

OBEJRZYJ: „Z trenerem możemy wszystko"! Historia Daniela Startka z Piasta Karnin

Wideo

Materiał oryginalny: CLJ U-15. Przygoda zielonogórskich piłkarzy w Centralnej Lidze Juniorów kiedyś zaprocentuje - Gazeta Lubuska

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3