Katastrofa jeziora pod Świebodzinem. Wody ubywa w dramatycznym tempie. Czy popularny akwen zupełnie zniknie?!

Dariusz Dutkiewicz
Dariusz Dutkiewicz
Wody w Głębokim jest coraz mniej.
Wody w Głębokim jest coraz mniej. Dariusz Dutkiewicz
Tam, gdzie była woda teraz jest piach, w którym bawią się dzieci. Jezioro Głębokie koło Międzyrzecza znika. Od kilkunastu lat trwają debaty, jak je uratować? Czy w końcu przyniosą skutek?

Znika i jezioro, i znikają turyści

Tak fatalnego jak obecny sezonu nie pamiętają najstarsi restauratorzy prowadzący biznes na ośrodku. – Bywały deszczowe lata, a pomimo to turystów było nieporównywalnie więcej – mówi właściciel. – W ubiegłym roku, choć było szczyt pandemii wczasowiczów było jakieś dwa, trzy razy więcej. Ludzie mający swój biznes nad jeziorem tylko bezradnie rozkładają ręce.

To z pewnością przede wszystkim wina bardzo niskiego, wręcz katastrofalnego poziomu wody w jeziorze. Od ubiegłego roku jest jeszcze niższy, co pokazują tabliczki na pomostach informujące o stanie wody w danym miejscu. Jeszcze kilka lat temu pod pomostami się przepływało, dziś się przechodzi. Tyle, że ze względów bezpieczeństwa raczej nie można. – No to jak z dzieckiem wejść do wody? Z pomostu? Raczej ryzykowne. Wielkim plusem plaży jest natomiast stan bezpieczeństwa kąpiących się. Doliczyliśmy się aż czworga ratowników!

Przeczytaj i zobacz:

Jaka będzie przyszłość?

Na samym ośrodku gminnym widać, że obsługa robi wszystko, aby turystów przyciągnąć, ośrodek ożywić. Wszędzie coś się dzieje. Działa szkółka tenisowa, pełne graczy jest boisko do siatkówki. Wszędzie czysto. Toalety schludne. A jednak generalnie na Głębokim, poza weekendami wieje pustką. I to pomimo faktu, że tegoroczne lato jest nadzwyczaj ciepłe i aż się chce nad jeziora jeździć.
No i gorzowianie, jak i międzyrzeczanie, coraz częściej zamiast Głębokiego wybierają plaże w Lubikowie czy w Pszczewie. Jaka więc będzie przyszłość międzyrzeckiego ośrodka.

Przeczytaj także:Jezioro Goszcza się kurczy. To kwestia spadku wód gruntowych

Koszty są milionowe

Poseł Jacek Kurzępa z PIS zaproponował wiosną br. program ,,Piątka dla Jeziora Głębokie’’: Po pierwsze miałyby zakończyć się trwający kilkanaście lat ciąg spotkań, debat, niedokończonych inwestycji skutkujących nieefektywnym wydatkowaniem setek tysięcy złotych. Po drugie przy ratowaniu jeziora należy oprzeć się na raporcie naukowców wrocławskich z 2010 r. Po trzecie wznowienie niedokończonej budowy wodociągu do jeziora Głębokie. Czasowe zasilenie uzdatnioną i nadającą się do picia oraz celów pożarowych wodą miejską jeziora. No i punkt piąty: Zawiązanie Lokalnego Partnerstwa na rzecz Ratowania Jeziora Głębokie, w skład którego weszłyby samorządy, Wojewoda, Wody Polskie, Lasy Państwowe, PKP i organizacje obywatelskie.

Pewnym jest, że gmina Międzyrzecz sama kosztów – a są milionowe - ratowania Jeziora Głębokie nie udźwignie. Potrzebna jest pełna konsolidacja wszystkich instytucji związanych z funkcjonowaniem ośrodka.
Gmina Międzyrzecz w sprawie sytuacji jeziora wydała specjalne oświadczenie. Do tematu na pewno wrócimy. Wkrótce.

Po co nam Polski Ład?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie