Kosmetyczka to nie lekarz. Czy wkrótce zniknie większość salonów urody

Anna Rokicka-Żuk
Anna Rokicka-Żuk
Zabiegi takie jak powiększanie ust wkrótce będą mogli wykonywać jedynie lekarze. To tylko jedno z proponowanych obostrzeń
Zabiegi takie jak powiększanie ust wkrótce będą mogli wykonywać jedynie lekarze. To tylko jedno z proponowanych obostrzeń madamelenamazur/pixabay.com
Czy zabiegi kosmetyczne, zwłaszcza te z zakresu medycyny estetycznej, wkrótce będą dostępne jedynie u lekarza? Propozycje zmian w prawie wskazują na to, że procedury wykonywane z przerwaniem ciągłości powłok ciała i z użyciem niektórych nowoczesnych urządzeń nie będą mogły być wykonywane przez kosmetyczki i kosmetolożki. Troska o zdrowie pacjenta może jednak spowodować zamknięcie większości salonów kosmetycznych i zwolnienie kilkudziesięciu tysięcy ich pracowników, a także ograniczenie dostępu do wielu popularnych usług.

Założenia nowelizacji ustawy o wyrobach medycznych

Pod koniec 2019 roku do publicznych konsultacji trafił projekt nowelizacji „Ustawy o wyrobach medycznych” z 2010 roku, przygotowany na podstawie rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady UE ws. wyrobów medycznych.

Wyrób medyczny to zgodnie ze (skróconą) definicją rządowej strony urpl.gov.pl narzędzie, przyrząd, urządzenie, oprogramowanie, materiał lub inny artykuł przeznaczony do stosowania w diagnostyce lub terapii u ludzi w celu:

  • diagnozowania, zapobiegania, monitorowania, leczenia lub łagodzenia przebiegu choroby,
  • diagnozowania, monitorowania, leczenia, łagodzenia lub kompensowania skutków urazu lub upośledzenia,
  • badania, zastępowania lub modyfikowania budowy anatomicznej lub procesu fizjologicznego,
  • regulacji poczęć.

Wyrób medyczny nie osiąga przy tym „zasadniczego zamierzonego działania w ciele lub na ciele ludzkim środkami farmakologicznymi, immunologicznymi lub metabolicznymi, lecz którego działanie może być wspomagane takimi środkami”.

W definicję wyrobu medycznego wpisują się więc m.in. stosowane w kosmetologii, czyli medycynie lekarskiej, oraz medycynie estetycznej:

  • wypełniacze takie jak kwas hialuronowy,
  • inne preparaty stosowane w formie iniekcji, np. przeznaczone do mezoterapii, w tym pobrane od pacjenta osocze bogatopłytkowe czy barwniki stosowane do wykonywania makijażu permanentnego,
  • implanty, nici liftingujące i inne produkty wprowadzane poprzez nakłucie lub nacięcie tkanek.

Nowelizacja ustawy przewiduje przede wszystkim:

  • wyznaczenie organu kontrolującego w postaci Prezesa Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych o szerokim spektrum uprawnień (z wycofaniem z obrotu i użycia konkretnych produktów),
  • wprowadzenie konieczności udostępniania pacjentom informacji nt. wszczepionych produktów,
  • wprowadzenie zakazu używania zregenerowanych wyrobów jednorazowych,
  • wprowadzenie zasad reklamowania takich wyrobów i związanych z nimi usług.

Do tego projektu zostały jednak zgłoszone uwagi w formie „Raportu regulacyjnego”, opracowanego przez Koalicję Medycyny Estetycznej, w której skład wchodzi Polskie Towarzystwo Dermatologiczne, Stowarzyszenie Lekarzy Dermatologów Estetycznych i Polskie Towarzystwo Medycyny Estetycznej i Anti-Aging.

Usankcjonowanie tych postulatów wiązałoby się w praktyce z wprowadzeniem zakazu wykonywania większości zabiegów dostępnych w salonach urody, a co za tym idzie – ogromnych zmian na polskim rynku usług kosmetycznych i medycyny estetycznej.

Niebezpieczne zabiegi kosmetyczne – depilacja, oczyszczanie twarzy, a nawet manicure?

Proponowane przez zrzeszonych ekspertów zmiany mają objąć dodatkowe aspekty pracy polskich gabinetów zajmujących się poprawianiem urody z wykorzystaniem wyrobów medycznych.

Kontrowersyjne uwagi dotyczą m.in. możliwości wykonywania zabiegów powodujących lub mogących powodować przerwanie ciągłości powłok ciała. Powszechnie wiadomo, że takie ingerencje mogą powodować różne nieprzewidziane reakcje u pacjentów, którym może przeciwdziałać tylko lekarz.

Postulowano, by czynności takie, które są przeprowadzane obecnie przez kosmetyczki, były wykonywane jedynie przez lekarzy w celu ochrony zdrowia pacjenta. To wyłącznie oni mają mieć uprawnienia do używania konkretnych wyrobów medycznych, a naruszenie tych przepisów ma wiązać się z wprowadzeniem sankcji administracyjnych lub karnych.

Zabiegi prowadzone z naruszeniem ciągłości ciała to nie tylko „zastrzyki” i wszczepianie implantów, bo również makijaż permanentny, mezoterapia, depilacja woskiem, regulacja brwi, a nawet manicure klasyczny.

Do procedur takich należy też m.in. przekłuwanie uszu, a te mogące naruszać ciągłość skóry to również manualne oczyszczanie twarzy.

Ograniczenia w stosowaniu urządzeń medycyny estetycznej

W projekcie „Raportu regulacyjnego” pojawia się też wzmianka nt. stosowanych w kosmetologii i medycynie estetycznej urządzeń oddziałujących na organizm za pomocą energii elektrycznej lub fal elektromagnetycznych bądź mechanicznych, których gęstość przekracza 1000 mW/cm kwadratowy w punkcie najsilniejszego oddziaływania na organizm.

Do wyrobów medycznych w postaci wspomnianych wyżej urządzeń, które już wkrótce mają być obsługiwane wyłącznie przez lekarzy, należy ogromna większość sprzętów stosowanych w nowoczesnych salonach urody, za pomocą których wykonuje się zabiegi takie jak m.in.:

  • peeling kawitacyjny,
  • mikrodermabrazja diamentowa,
  • HIFU (fale ultradźwiękowe),
  • radiofrekwencja (fale radiowe),
  • zabiegi falą akustyczną,
  • endermologia (masaż podciśnieniowy),
  • IPL (depilacja światłem),
  • zabiegi z wykorzystaniem lasera.

Proponowany zmiany legislacyjne prawdopodobnie sprawią, że jeszcze w tym roku z rynku może zniknąć aż 3/4 salonów kosmetycznych, co doprowadzi do zlikwidowania nawet 50 tysięcy miejsc pracy.

Jak wynika z niedawnej ankiety przeprowadzonej przez portal gabinetodzaplecza.pl, zabiegi naruszające ciągłość powłok ciała są wykonywane w 98 proc. badanych gabinetów. W Polsce takich miejsc jest około 30 tysięcy, natomiast w badaniu wzięli udział właściciele 1,2 tys. takich gabinetów.

Co może dziwić, projekt zmian w prawie nie dotyczy salonów tatuażu, a nawet stosowanych w nich barwników, podczas gdy wiadomo, że większość tych placówek może nie stosować tak rygorystycznych procedur i zasad higieny, co gabinety urody.

Jednocześnie żadne inne środowiska, w tym medyczne, nie domagały się dotąd wyeliminowania najpopularniejszych zabiegów wiążących się z naruszaniem skóry, zwłaszcza że są powszechnie uznawane za bezpieczne. Wiele zależy jednak od standardów higieny stosowanych w gabinetach kosmetologicznych i medycyny estetycznej – może to właśnie nimi powinni zająć się ustawodawcy?

ZOBACZ: Zabiegi medycyny estetycznej będą mogły być wykonywane jedynie przez lekarzy. Ekspert: dr n. med. Piotr Osuch, specjalista chirurgii plastycznej, dr Mateusz Mądry, radca prawny.

Wideo

Materiał oryginalny: Kosmetyczka to nie lekarz. Czy wkrótce zniknie większość salonów urody - Dziennik Bałtycki

Komentarze 3

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
25 stycznia, 15:20, iijio:

O ile rozumiem zakazać pseudokosmetyczkom wykonywania nacięć, wkłuć igłami bo wiele kobiet się w ten sposób oszpeciło, bo kosmetyczka gówno potrafiła to nie rozumiem w ogóle zabraniania czegoś takiego jak regulacja brwi czy manicure. Ze skrajności w skrajność. W takim razie salony tatuażu też powinny zniknąć w myśl pomysłu.

A gdzie jest napisane coś o regulacji brwi?

i
iijio

O ile rozumiem zakazać pseudokosmetyczkom wykonywania nacięć, wkłuć igłami bo wiele kobiet się w ten sposób oszpeciło, bo kosmetyczka gówno potrafiła to nie rozumiem w ogóle zabraniania czegoś takiego jak regulacja brwi czy manicure. Ze skrajności w skrajność. W takim razie salony tatuażu też powinny zniknąć w myśl pomysłu.

g
gosc

kolejne lobby chce sie nachapac , wygenerowac tyle bezrobotnych debile

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3