- Miarka się przebrała! - mówią przedsiębiorcy ze Świebodzina. Chcą pozwać do sądu byłego wiceburmistrza Tomalaka i radnego Motowidełko

Artur Matyszczyk
Artur Matyszczyk
Radny powiatu świebodzińskiego Michał Motowidełko oraz były wiceburmistrz Krzysztof Tomalak
Radny powiatu świebodzińskiego Michał Motowidełko oraz były wiceburmistrz Krzysztof Tomalak Mariusz Kapała / Artur Matyszczyk
Konflikt wokół działki przy TBS w Świebodzinie narasta. Przedsiębiorcy chcą pozwać do sądu Krzysztofa Tomalaka i Michała Motowidełko. - Bardzo dobrze! Niech się wszyscy dowiedzą, kim są Bezaki i kim jest Sielicki - wali prosto z mostu Tomalak. Jak sprawę komentują inni?

Konflikt wokół działki przy TBS, na skrzyżowaniu ulic: Łużyckiej i Słowiańskiej ma dalszy ciąg. Zainteresowani przedsiębiorcy mówią: miarka się przebrała!

O sprawie w mieście zrobiło się głośno we wrześniu. Zobaczcie nasze poprzednie artykuły >>>

Przedsiębiorcy żądają przeprosin

Po ostatniej sesji wydawało się, że temat ucichnie, ale nic z tych rzeczy. A wszystko za sprawą zaangażowanych w niego przedsiębiorców, którzy chcą pozwać do sądu byłego wiceburmistrza Krzysztofa Tomalaka oraz radnego powiatowego Michała Motowidełko. Żądają przeprosin oraz odpowiednio wpłaty 30 i 20 tysięcy złotych na cel charytatywny. Dlaczego?

– Miarka się przebrała. Zostaliśmy oskarżeni o to, że jesteśmy oszustami. Naszą rodzinę, która od 30 lat działa w Świebodzinie porównano do zorganizowanej grupy przestępczej. To bardzo niesprawiedliwe. A przecież to dzięki nam co roku budżet gminy bogaci się o blisko milion złotych z naszych podatków. Liczymy na to, że nasze argumenty są wystarczające i chcemy udowodnić swoje racje w sądzie – argumentuje Paweł Bezak.

Jego zdaniem cała rodzina padła ofiarą politycznych zagrywek. – Pan Tomalak od dawna atakuje burmistrza za wszystko, a pan Motowidełko chce po prostu zbić kapitał polityczny – dodaje.

"Niech się wszyscy dowiedzą, kim są Bezaki i Sielicki"

Co na to pozwani? – O sprawie i poszczególnych etapach będę na bieżąco informował mieszkańców. Tak nie może być, jestem zastraszany i szykanowany. Niech się wszyscy wreszcie dowiedzą, kim są Bezaki i kim jest Sielicki – komentuje Tomalak.

- Rzeczywiście otrzymałem wezwanie do usunięcia naruszeń dóbr osobistych poprzez przeprosiny i wpłatę 30 tys. zł. Jeśli chodzi o treść pisma, które w imieniu rodziny Bezak wysłał mi ich pełnomocnik, to uważam ją oczywiście za całkowicie bezzasadną. Moje działania podyktowane są tylko i wyłącznie dobrem gminy i jej mieszkańców. Jeśli chodzi zaś o ocenę moich działań to pozostawiam ją wyborcom – mieszkańcom Świebodzina. Dla mnie liczą się tylko fakty – nie może być w Świebodzinie równych i równiejszych – uważa radny Michał Motowidełko.

Polacy smakoszami czekolady

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie