O pasji biegania po górach w Bibliotece Publicznej w Świebodzinie

Irena Wojtkiewicz
W Bibliotece Publicznej w Świebodzinie odbyło się spotkanie z biegową parą – Karoliną Obstój i Jackiem Sobas.
W Bibliotece Publicznej w Świebodzinie odbyło się spotkanie z biegową parą – Karoliną Obstój i Jackiem Sobas. Irena Wojtkiewicz
Udostępnij:
W sobotę (18.06) o godz. 13.00 w Bibliotece Publicznej w Świebodzinie odbyło się spotkanie z biegową parą – Karoliną Obstój i Jackiem Sobas.

Karolina Obstój i Jacek Sobas są uznanymi biegaczami, ale także trenerami i organizatorami obozów biegowych. Na spotkaniu opowiadali o swojej pasji, bieganiu po górach i metodologii treningu. Moderatorem spotkania był Dawid Kotlarek. Jacek biega 25 lat. Zaczął biegać od 12 roku życia. Zaczynał od krótkich dystansów. Z czasem pojawiły się biegi długie. Pierwszy swój maraton przebiegł po 17 latach treningu. Początki biegania Karoliny były zupełnie inne niż Jacka. Zaczęła biegać dopiero na studiach. Swoją przygodę rozpoczęła od „dystansów królewskich”.

- Generalnie ja nie mam talentu do biegania. To wszystko co sobie wypracowałam jest efektem mojej ciężkiej pracy. Jeśli natomiast miałabym powiedzieć, że do czegoś mam talent, to bardzo płynnie przechodzę z treningu asfaltowego w biegi górskie, w podbieganiu. I to jest mój ulubiony element - bieganie pod górę. I jakoś to naturalnie mi przychodzi. Biegi alpejskie to jest mój konik – mówiła Karolina Obstój.

- Pierwszą styczność z biegami górskimi miałem chyba jeszcze za czasów studenckich bądź szkoły średniej, kiedy zmieniłem trenera. Na początku nie wychodziły mi te biegi. Nie mogłem też zrozumieć dlaczego na ulicy jestem tak mocny, a tu przegrywam z zawodnikami, którzy teoretycznie są dużo słabsi na dystansach płaskich. Nie spodobało mi się to. Wróciłem na bieżnię, na asfalt. Minęło parę lat. Wystartowałem w kilku biegach górskich dłuższych i wtedy dopiero załapałem bakcyla – wspominał Jacek Sobas.

Biegacze podkreślają, że w bieganiu w górach ciągle się zmienia krajobraz, podłoże, są korzenie, kamienie, a czasami trzeba się wspinać.

- W biegach górskich jest inna konkurencja. Biegacze uliczni podchodzą z taką nonszalancją i nawet deprecjonują biegaczy górskich mówiąc: co to jest, dopóki się nie sprawdzą. W biegu alpejskim na Sowę uczestniczył Artur Kozłowski, bardzo dobry zawodnik. W połowie trasy zszedł. To pokazuje, że nawet na takim wysokim poziomie nie dał rady zawodnikom dużo słabszym od niego na biegach płaskich, którzy go jednak wyprzedzili pod górę – wyjaśniała Karolina.

Dzięki biegom górskim Karolina Obstój i Jacek Sobas odkrywają nowe miejsca i stawiają sobie kolejne wyzwania biegowe.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Tata w klatce stawia córkę na nogi. To niesamowita historia.

Wideo

Materiał oryginalny: O pasji biegania po górach w Bibliotece Publicznej w Świebodzinie - Gazeta Lubuska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie