Sebastian Stankiewicz i "Przypadek Jana Pampucha" w Świebodzinie. Zobaczcie wideo i zdjęcia ze spotkania!

Anna Moyseowicz
Anna Moyseowicz

Wideo

Udostępnij:
Ciepła rozmowa, śmieszne anegdoty, ciekawostki z planów filmowych... To było udane spotkanie! W piątek (19 listopada) wieczorem w galerii Spinka odbyła się emisja filmu "Przypadek Jana Pampucha" i spotkanie z odtwórcą głównej roli - Sebastianem Stankiewiczem.

Było zabawnie, ciekawie, pouczająco, a nade wszystko przesympatycznie. W galerii Spinka frekwencja dopisała. Najpierw wyemitowano krótkometrażowy film, a po nim był czas na rozmowę z odtwórcą głównej roli, czyli Sebstianem Stankiewiczem.

Przypadek Jana Pampucha w świebodzińskiej Spince

Film Przypadek Jana Pampucha wyreżyserował student łódzkiej filmówki Mikołaj Piszczan, który napisał rolę głównego bohatera specjalnie dla Sebastiana Stankiewicza, a następnie zaprosił go do współpracy.

To były dwa dni wspaniałej pracy ze studentami. Ci młodzi ludzie mają nieograniczoną wyobraźnię. To są filmy, których nie robi się przez wielkich producentów, mówiących co im się podoba, a co trzeba wyciąć. To film robiony z czystej chęci robienia kina - opowiada Stankiewicz.

Jan Pampuch prowadzi hurtownię z zabawkami. Zrobił reklamę swojego biznesu wykorzystując obrazek córki. Baner jednak nie podoba się ani środowiskom lewicowym, ani prawicowym. Obie strony chcą wprowadzić zmiany. Pampuch próbuje wszystkich pogodzić, lecz jego gest jest odebrany jako próba podziału.

Spotkanie z Sebastianem Stankiewiczem w Świebodzinie

Po emisji był czas na rozmowę. Aktor opowiadał o początkach swojej przygody z aktorstwem, o śpiewie, tańcu, ale również filmowych wpadkach. - Jestem bardzo mile zaskoczona. Prawdę mówiąc troszkę się przygotowałam do tego spotkania. Pan Sebastian jest mi znany z serialu telewizyjnego "Barwy Szczęścia", postać kontrowersyjna, takiego barwnego ptaka, a okazuje się, że to ciepły, fajny człowiek, który ma wiele talentów - mówi Danuta Urbańska, jedna z uczestniczek spotkania.

Również główny bohater wieczoru zapewnia, że ten czas spędził bardzo miło. Zapytany o miasto, odpowiada, że jest w Świebodzinie po raz drugi. Za pierwszym razem był przejazdem, lecz miał okazję zobaczyć pomnik Chrystusa Króla. Tym razem znalazł chwilę na spacer po centrum. - Bardzo przyjemny macie państwo rynek, a przede wszystkim ludzie są wspaniali. To jest najważniejsze, że mieliśmy miłą, fajną rozmowę. Tak naprawdę miejsce tworzą ludzie, więc cieszę się z tego spotkania, myślę, że jeszcze na pewno tutaj wrócę.

Sebastian Stankiewicz w kolejnych projektach

Sebastian Stankiewicz jest w trakcie nagrań do filmu Gdzie diabeł nie może, tam babę pośle w reżyserii Heathcliffa Janusza Iwanowskiego. - Film będzie opowiadał historię wielkich fortun robionych między innymi przez Kazimierza Bączka, którego gram. Akcja dzieje się w latach '90 - zapowiada Stankiewicz. Widzów czeka również premiera filmu Gierek w reżyserii Michała Węgrzyna. W głównej roli Michał Koterski.

Przypadek Jana Pampucha był pierwszym filmem krótkometrażowym wyemitowanym w Spince. Niedawno galeria otrzymała dofinansowanie na minikino, czyli projektor, zestaw głośników, ale także sprzęt do nagrywania wywiadów - całe wyposażenie niezbędne do projekcji i nagrań. Dzięki temu można spodziewać się kolejnych tak miłych wieczorów!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie