reklama

Świebodzin. Pobożna i kochająca Ojczyznę Władysława Szamrej ma 100 lat. Jubilatka świętowała w towarzystwie rodziny

Renata Zdanowicz
Renata Zdanowicz
Zaktualizowano 
Jubilatka w towarzystwie rodziny świętowała setne urodziny. Życzenia pani Władysławie złożył też burmistrz Tomasz Sielicki. FOTO Nowacka
Kolejny w tym roku jubileusz stulecia urodzin. Tym razem w piątek, 18 października, świętowała Władysława Szamrej z domu Greś ze Świebodzina. - W Boga wierzyć i modlić się, bo Pan Bóg wszystko może, stworzył cały świat. Wiara daje mi życie - mówi Pani Władysława.

Pobożna i kochająca Ojczyznę Władysława Szamrej ma 100 lat

Pani Władysława urodziła się 18 października 1919 roku w miejscowości Bojary na Nowogródczyźnie (do II_wojny światowej ziemie polskie, obecna Białoruś). Ojciec jubilatki Piotr Greś trudnił się rymarstwem, szył uprzęże końskie do dworów i folwarków. Matka prowadziła dom - zmarła gdy pani Władysława miała pięć lat.

Jeszcze w latach młodości pani Władysława przeprowadziła się wraz z rodziną do miasteczka Wasiliszki, obok wsi Stare Wasiliszki, która jest znana za sprawą wybitnego artysty - urodził się w niej i mieszkał Czesław Wydrzycki Niemen. W rodzinnym albumie jubilatki znaleźć można jej wspólne zdjęcia z rodziną Wydrzyckich, z którą jest spowinowacona.

Specjalnie na jubileusz odtworzenia rodzinnej historii na podstawie zachowanych zdjęć podjął się syn jubilatki. Lech Szamrej przygotował prezentację zdjęć, którą obejrzeli zaproszeni na uroczystość goście.

Wśród rodzinnych pamiątek znajduje się zdjęcie brata jubilatki - Kazimierza, zrobione w 1942 roku na terenie okupowanym przez Niemcy, gdzie młody mężczyzna został wywieziony na roboty przymusowe. Zdjęcie zostało wysłane z Karlsbadu do ojca jako pocztówka. - To jedyna pamiątka po bracie mamy. Młody Kazimierz przepadł bez wieści. Nigdy nie udało się ustalić, co się z nim stało - opowiada autor prezentacji.

Po “wyzwoleniu” Kresów przez wojska armii czerwonej jako młoda dziewczyna zarabia samodzielnie na utrzymanie trudniąc się handlem obwoźnym, sprzedając towary przemysłowe w okolicznych wsiach. Podejrzana przez NKWD o działalność polityczną, była nieustannie śledzona i przesłuchiwana. W końcu została wraz z grupą koleżanek i kolegów aresztowana i skierowana do wywózki na wschód. Jednak razem z kilkoma dziewczętami udało jej się uciec. Zmuszona do nieustannego ukrywania się w okolicznych wioskach. Za radą życzliwych osób opuściła rodzinne strony i udała się wraz ze znajomymi do Niska, a następnie na zaproszenie Józefa i Olimpii Wydrzyckich do Świebodzina.

Przez pewien czas zamieszkuje wspólnie z rodziną Wydrzyckich.

W roku 1948 podejmuje pracę w szczeciniarni, gdzie pracuje do chwili zawarcia związku małżeńskiego. Bierze aktywny udział w życiu parafii św. Michała Archanioła.

W roku 1949 pani Władysława bierze ślub z Adolfem Szamrejem. Z tego związku na świat przychodzi dwóch synów Lech (1950 r.) i Józef (1952 r.). Rodzą się także dwie siostry, lecz maleństwa przeżywają zaledwie po kilka dni.

Kolejno pani Władysława zatrudnia się w przedszkolu przy ulicy Grottgera a następnie w przedszkolu na ulicy Kawaleryjskiej. Pracuje w kuchni oraz jako pomoc nauczycielki. Wspomina, że w tamtym czasie dużo chodziło się z dziećmi na wycieczki i spędzało czas na powietrzu.

Pani Władysława wychowała dwóch synów, doczekała 4 wnuków i 3 prawnuków.

Syn Józef z powodu swojej niepełnosprawności dużo przebywał w zakładach leczniczych poza domem. Jest postacią szeroko znaną w Świebodzinie, głównie z osiągnięć szachowych i teleturniejowych. - Zawsze był bardzo aktywny, mimo że chodzi o kulach, uprawiał sport. Wszedł samodzielnie na Połoninę Caryńską i Wetlińską. W podnoszeniu ciężarów zdobył brązowy medal w mistrzostwach Polski. Brat pływał, grał w siatkówkę - wymienia najstarszy syn jubilatki.

Syn Lech przyznaje, że „darł koty z mamuśką”. - Musiałem często przepraszać, całować krucyfiks- wspomina surowe iwychowanie przez obojga rodziców.

- Jako matka była doskonała. Do tego cechował ją niesamowity patriotyzm i pobożność. Od zawsze przejmowała się losami naszej Ojczyzny - zaznacza syn.

Pan Lech ukończył świebodzińską szkołę średnią i wyjechał z miasta. Studia ukończył w Rzeszowie, gdzie poznał swoją przyszłą żonę i z nią zamieszkał w Sanoku. Jednak jest silnie związany z rodziną i rodzinnym miastem. Poza tym zamiłowanie do żeglarstwa powoduje, że wciąż wraca nad jezioro Niesłysz. Co ciekawe, swoją pasją zaraził też mamę. Pani Władysława jeszcze niedawno chętnie spędzała czas na łodzi.

Stulatka mieszka sama. - Mój brat i bratowa mieszkają niedaleko, robią jej zakupy. Mama jest bardzo samodzielna. Nic jej nie dolega, jest zdrowa, jeść może wszystko. Jedynie pamięć codzienna już nieco szwankuje, za to opowiada chętnie o latach swojej młodości - mówi Lech.

Uroczystość jubileuszowa z okazji setnych urodzin odbyła się w piątek, 18 października, w jednym z lokali. Pani Władysława podekscytowana opowiada swoje wrażenia. Mówi o tremie, która jej towarzyszyła, chwali burmistrza Tomasza Sielickiego, który przybył do jubilatki z wiązanką kwiatów, tortem i życzeniami. Bardzo ją też ucieszył list gratulacyjny od premiera Mateusza Morawieckiego. - Bardzo lubię naszego premiera, codziennie modlę się za niego i cały nasz rząd. Polska jest dla mnie wszystkim, bardzo kocham naszą ojczyznę - zaznacza jubilatka. Rodzina, sąsiedzi i znajomi zgodnie podkreślają jej zalety takie jak: pobożność, patriotyzm, uczynność, życzliwość, skromność, oszczędność, schludność i elegancję...

Pani Władysława codziennie chodzi do kościoła. Jaką ma receptę na długowieczność? - W Boga wierzyć i modlić się, bo Pan Bóg wszystko może, stworzył cały świat. Różnie bywało, dobrze i źle, ale zawsze wiara trzyma mnie przy życiu - podkreśla stuletnia Władysława Szamrej.

Więcej wiadomości w tygodniku papierowym „Dzień za Dniem” lub na www.prasa24.pl. Aktualny numer w każdą środę.**Zajrzyj też na Facebooka Dzień za Dniem**

Expose premiera - orto najważniejsze obietnice Morawieckiego

Wideo

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3