Tak wygląda hodowla ryb, w tym karpia, niedaleko Świebodzina. Zajrzeliśmy do jednego z gospodarstw. Robota wre!

Mariusz Kapała
Mariusz Kapała
Anna Moyseowicz
Anna Moyseowicz
W Gospodarstwie Rybackim Zbąszyń hodowane są różne gatunki ryb, w tym karp.
W Gospodarstwie Rybackim Zbąszyń hodowane są różne gatunki ryb, w tym karp. Mariusz Kapała / GL
Udostępnij:
Jak wygląda produkcja ryby, która co roku gości na wielu świątecznych stołach Polaków? Dlaczego jest jej mniej? I jakie karpie lubią Lubuszanie? To wcale nie jest oczywiste!

Gospodarstwo Rybackie w pobliżu Świebodzina

Co jakiś czas nad stawy w Przetocznicy (gmina Skąpe) przyjeżdżają kolejni klienci, a właściciele mają ręce pełne roboty. Praca wre. To właśnie tam, wokół zimochowów - stawów przystosowanych do zimowania ryb - w grudniu skupia się praca Gospodarstwa Rybackiego Zbąszyń.

Gospodarstwo jest prawie samowystarczalne. Produkcja ryby odbywa się w cyklu zamkniętym i jest bardziej złożona, niż na pozór może się wydawać.

Zaczynamy całą przygodę od własnych tarlaków, później oczywiście następuje tarło i wylęg, który zostaje przeniesiony na specjalnie przygotowane stawy, gdzie wzrasta przez cały rok. Jesienią narybek odławiamy i trafia on do stawów, które nazywamy zimochowami. Następnie wiosną obsadzane są stawy, w których ryba osiąga wiek tak zwanego kroczka, czyli ryby dwuletniej. Kolejno przenoszona zostaje do stawów, w których produkujemy rybę handlową, czyli trzyletnią, tę, która trafia do sklepów, a później na stoły wigilijne - opowiada o hodowli Rafał Wanat, zastępca dyrektora Gospodarstwa Rybackiego Zbąszyń.

Na pytanie, czy ryby są smaczne odpowiada, że to rzecz gustu. - Niektórzy się lubują w rybach, które są tłuste, inni wolą mięso chude, każdy inaczej - mówi Wanat. Jednak, jak zapewnia dyrektor Wojciech Zieleniewski, mięso na pewno nie będzie pachnieć mułem. Gospodarstwo ma stałych odbiorców. Ryby odbierają spółdzielnie gminne, szkoły czy sklepy rybne. Pojawiają się także klienci indywidualni.

Pan Marian przyjechał po karpia specjalnie z Sulechowa. - Kupuję tutaj rybę co roku, jest ona bardzo smaczna, lepszej nie znajdę w okolicy. Karp jest u nas zawsze na wigilijnym stole - mówi. Jak dodaje, święta będą tradycyjne, przyjedzie rodzina, łącznie około 10 osób. - Kupiłem 11 kilogramów karpia, wszystko pójdzie na pewno! - śmieje się.

Zobacz też: Karp. Jeden z najbardziej niedocenianych polskich produktów. Dlaczego warto go jeść przez cały rok?

Źródło: Agencja Informacyjna Polska Press

Karp droższy niż rok temu

Mężczyzna za kilogram karpia w tym roku zapłacił więcej niż w zeszłym. W tym sezonie na rynku jest go wyjątkowo mało. W tamtym roku zabrakło materiału obsadowego, co zaskutkowało niewielką produkcją. Ponadto hodowcy odnotowują duże straty z bliżej nieznanego powodu. Jak przypuszcza dyrektor, przyczyną może być nowa choroba o podłożu wirusowym. Cena detaliczna karpia w porównaniu z zeszłym rokiem wzrosła o około 25 procent. - Mała podaż na rynku, droga pasza i sytuacja obecna, w tym ceny paliw - to wszystko przełożyło się na, i tak stosunkowo nieduży, wzrost cen - mówi Zieleniewski. Jednocześnie odnotowuje się spadek podaży. - Ludzie są coraz bogatsi, więc kupują częściej łososie i pstrągi - tłumaczy dyrektor. Jak dodaje, produkcja łososia znacząco wzrosła, ale to karp jest bardziej ekologiczny w hodowli ze względu na rodzaj paszy, którą jest karmiony.

Działamy na granicy dwóch województw - lubuskiego i wielkopolskiego - i zauważalne są preferencje co do wielkości kupowanego karpia. W lubuskim to mniej więcej 1,5 kilograma, a w Wielkopolsce karp zaczynający się od dwóch kilogramów nawet do czterech. Od czego to zależy? Być może jest uwarunkowane historycznie, zaborami, gdy brakowało jedzenia, a w Lubuskiem to bardziej przemieszane społeczeństwo? Trudno powiedzieć - podsumowuje.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie