Takie rzeczy tylko w Ołoboku, pod Świebodzinem. W sparingu prezes klubu... zaliczył gola i cztery asysty. To jest szef!

Szymon Kozica
Szymon Kozica

Wideo

Zobacz galerię (58 zdjęć)
Piłkarze Błękitnych Ołobok w niedzielnym (28 lutego) meczu kontrolnym rozbili 7:0 (3:0) Drzonkowiankę Racula. - Tak, jestem zadowolony. Na razie we wszystkich sparingach wygląda to naprawdę dobrze - nie ukrywa trener Wojciech Skarżyński.
  • Błękitni Ołobok byli lepiej przygotowani fizycznie, bardziej konsekwentni i zdecydowani.
  • Wojciech Skarżyński, trener Błękitnych Ołobok: - Forma miała przyjść i wygląda na to, że jest dobrze.
  • Krzysztof Nykiel, trener Drzonkowianki Racula: - Dziś nic nie funkcjonowało tak, jak powinno.

Błękitni Ołobok zdecydowanie prowadzą w rozgrywkach klasy A. W rundzie jesiennej odnieśli komplet 14 zwycięstw. Z kolei Drzonkowianka Racula zajmuje 14. miejsce w tabeli klasy okręgowej. W przyszłym sezonie oba zespoły mogą się spotkać w pojedynku ligowym. Oczywiście, pod warunkiem, że Błękitni awansują, a Drzonkowianka się utrzyma. Tymczasem w niedzielę zmierzyły się w sparingu.

Początek dla Drzonkowianki, bramki dla Błękitnych

Zdecydowanie lepiej w mecz weszła Drzonkowianka, która natychmiast przycisnęła Błękitnych, zmuszając ich do sporej liczby błędów. Przewaga ta trwała jednak krótko i nie zaowocowała bramką. Błękitni, po kilku ostrych reprymendach trenera, zwarli szyki i przejęli kontrolę nad grą. Okazali się drużyną lepiej przygotowaną fizycznie, bardziej konsekwentną i zdecydowaną, co przypieczętowali aż siedmioma bramkami.

Obejrzyj wideo: Trzy z rzędu rzuty rożne dla Błękitnych

Wynik otworzył Szymon Król. Warto dodać, że w tej sytuacji świetną robotę wykonał Robert Brejdak, który wykorzystał niezdecydowanie bramkarza Michała Grzegorczyka i przepchnął go, zmuszając do błędu przy wyprowadzeniu piłki. Drugiego gola strzelił już sam prezes, wychodząc na czystą pozycję po nieudanej pułapce ofsajdowej Drzonkowianki. Na 3:0 podwyższył Roman Szpytko po asyście od Brejdaka.

Prezes nie strzela, prezes rozdaje asysty

Po przerwie Błękitni dołożyli jeszcze cztery bramki. Tuż po wznowieniu gry na listę strzelców wpisał się Krzysztof Woźniak, wykorzystując podanie od Kamila Kałużnego. I to był jedyny gol, przy którym swojego udziału nie miał prezes klubu... Na 5:0 trafił Kałużny, a kolejną asystę zaliczył Brejdak.

Obejrzyj wideo: Rzut wolny dla Błękitnych

Na bramkę Drzonkowianki sunął atak za atakiem. Błękitni wykorzystywali szybkość swoich skrzydłowych, których często uruchamiał świetnie radzący sobie w środku pola Serhii Akufenko. Szóstego gola zdobył Szpytko po podaniu Brejdaka. Swojej bramki szukał też Akufenko. I wreszcie znalazł. Po błyskawicznie rozegranym rzucie wolnym i asyście od prezesa technicznym strzałem lewą nogą pokonał Grzegorczyka, ustalając wynik spotkania.

Trener Skarżyński: Tak, jestem zadowolony

- Już praktycznie mamy moment do startu ligi. Forma miała przyjść i wygląda na to, że jest dobrze, że idzie to w dobrym kierunku. Ale jeszcze poczekajmy na ostatni sparing z Torzymiem - zastrzegł Wojciech Skarżyński, trener Błękitnych Ołobok. - Tak, jestem zadowolony. Na razie we wszystkich sparingach wygląda to naprawdę dobrze.

Ale nie da się ukryć, że w pierwszych minutach niedzielnego spotkania trenerowi Skarżyńskiemu nieraz skoczyło ciśnienie i musiał w krótkich żołnierskich słowach zdyscyplinować swoich piłkarzy.

- Inne założenia, coś innego powiedzieliśmy sobie w szatni, inaczej to troszeczkę miało wyglądać. Ale po pięciu minutach zawodnicy już odpalili i wyglądało to fajnie - przyznał trener Skarżyński. - To nasz pierwszy sparing na naturalnej nawierzchni, wcześniej graliśmy na sztucznej - albo w Zielonej Górze, albo w Międzyrzeczu. Dzisiaj pierwszy raz była możliwość, żebyśmy wyszli na trawę.

Trener Nykiel: Zaczęliśmy całkiem dobrze

- Zaczęliśmy całkiem dobrze, mieliśmy przewagę. Stworzyliśmy jedną, może półtorej sytuacji, której jednak nie wykorzystaliśmy. I przyszła zapaść - ocenił Krzysztof Nykiel, trener Drzonkowianki Racula. - Później złapaliśmy trochę tlenu, zaczęliśmy coś grać i kolejna zapaść. Dziś nic nie funkcjonowało tak, jak powinno.

Trener Nykiel dodał, że jego zespół zrobił kolejny kroczek przed rozpoczęciem rundy rewanżowej klasy okręgowej. Ale przyznał też, że w żadnym z dotychczasowych sparingów nie mógł wystawić takiego składu, jakim chciałby grać w lidze.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie