To już dziś! 30 km od Świebodzina, mimo pandemii, otwiera się restauracja "Pod Strzechą’"

Dariusz Dutkiewicz
Dariusz Dutkiewicz
Na Głębokim w restauracji ostatnie godziny przed otwarciem
Na Głębokim w restauracji ostatnie godziny przed otwarciem Dariusz Dutkiewicz
Trzy miesiące przerwy i właściciele powiedzieli: dość! Interes rusza mimo zakazów. Restauracja "Pod Strzechą" na jeziorze Głębokim zaprasza wszystkich chętnych, którzy już mają dość jedzenia posiłków u siebie w domu.

Na ośrodku Głębokie cisza, lekko posypuje śnieg, zimno, ale wokół największego lokalu gastronomicznego ruch jak w ulu. Pani Halinka z miotłą po sali biega, barmanka Agnieszka szkło czyści, ale i ciężkie kontenery targa z samochodu na zaplecze. Do otwarcia lokalu został niecały dzień.

Na twarzach uczestników tego rejwachu trudno nie zauważyć entuzjazmu. Co najmniej jakby pierwszy raz szli do pracy. A roboty moc, bo jeszcze stoły trzeba porozstawiać, żeby w odpowiedniej odległości stały, punkty ze środkami dezynfekującymi zamontować. Jedynie w kuchni na razie spokój, bo wiadomo, że z gotowaniem ruszą jutro, żeby wszystko świeże było.

Przeczytaj także:
https://gazetalubuska.pl/bary-i-restauracje-beda-zamykane-w-calej-polsce-resort-zdrowia-tego-nie-wyklucza/ar/c1-15216032

Na Głębokim lokal będzie czynny na razie w weekend

Podczas krótkiej rozmowy telefonicznej właściciel lokalu Jacek Bełz z Międzyrzecza nie ukrywa, że nie obawia się skutków prawnych swego czynu. – Działamy zgodnie z prawem, zgodnie z konstytucją, więc o co chodzi – mówi stanowczo. A pracownicy po prostu cieszą się, że wreszcie wracają do pracy. Machająca akurat miotłą pani Halinka na przymusowym urlopie była kilka miesięcy, a stojąca za barem Agnieszka trzy. – Ześwirować można było – kiwa z głową, ale w oczach widać błysk.
Decyzja o otwarciu ,,Pod strzechą’’ zapadła i teraz robimy wszystko, aby przyciągnąć klienta – tłumaczy współwłaściciel Kacper Bełz. – Ceny w nadchodzący weekend będą absolutnie promocyjne. Trzymając w ręku menu Agnieszka wylicza, że wszystkie potrawy, np. pstrąg pieczony, karkówka z chili z grzybami czy polędwiczki będą o połowę tańsze niż przed zamknięciem lokalu jesienią. Tak samo jak i dania dla dzieci. – Dla przykładu za pstrąga pieczonego, za całe danie, trzeba będzie zapłacić 13 złotych – uśmiecha się pracownica.

Wszelkie normy zachowamy

Kacper za to podkreśla, że trzeba jeszcze dołożyć starań, aby zachowane były wszelkie normy i obostrzenia związane z pandemią, o sanitarnych już nie wspomniawszy. Jak dodaje podekscytowny: - No to godzina ,,O’’, jak otwarcie, w piątek w południe.

Zobacz film (2021 r.):

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie