ZAP Syrena Zbąszynek nie pozostawiła złudzeń Tęczy Homanit Krosno Odrzańskie. Wygrała 4:0. I to na wyjeździe

Szymon Kozica
Szymon Kozica

Wideo

Zobacz galerię (57 zdjęć)
Piotr Bimek i 0:1, Paweł Dulat i 0:2, Dawid Stachowiak i 0:3, Gracjan Lewicki i 0:4... ZAP Syrena Zbąszynek w sobotę (14 listopada) pewnie pokonała na wyjeździe Tęczę Homanit Krosno Odrzańskie. - Sama gra może nie najlepsza, ale byliśmy cierpliwi - mówi trener gości. - Po prostu zagraliśmy słaby mecz - ocenia trener gospodarzy.
  • W pierwszej połowie padła tylko jedna bramka, choć mogło być ich więcej.
  • Syrena objęła prowadzenie po trójkowej akcji Budnika, Lewickiego i Bimka.
  • Po dwóch szybkich ciosach po przerwie Tęcza chyba straciła ochotę do gry.

Tęcza zaczęła dość odważnie. Śmiało atakowała prawą stroną boiska. Z przodu bardzo aktywny był Azimov Bakhurman, dobrze poczynał sobie też Oskar Kozakiewicz. Ale Syrena nie pozwoliła się zdominować. Szybko wysłała dwa sygnały ostrzegawcze w postaci groźnych kontr, które mogły zakończyć się bramką.

Czytaj także

To mocno ostudziło zapędy gospodarzy, a gościom dodało skrzydeł. Piłkarze ze Zbąszynka objęli prowadzenie po składnej akcji w 36 min. Damian Budnik podał do Gracjana Lewickiego, ten odegrał do Piotra Bimka, który pewnym strzałem z bliska pokonał bezradnego w tej sytuacji Błażeja Trelewskiego. To była jedyna bramka w pierwszej połowie, choć mogło ich być więcej.

Syrena pokazała, że lubi i potrafi grać z kontry

Po przerwie Syrena szybko potwierdziła swoją wyższość i odebrała Tęczy ochotę do gry. W 52 min, po stracie gospodarzy w lewym sektorze boiska, znakomite podanie dostał Paweł Dulat i choć kąt był dość ostry, kapitan gości okazji nie zmarnował. Dwie minuty później na listę strzelców wpisał się Dawid Stachowiak. Bardzo ładnie przymierzył z około 16 metrów, rehabilitując się za niewykorzystaną sytuację sam na sam w pierwszej połowie.

Czytaj także

Syrena robiła to, co potrafi najlepiej, czyli grała z kontry. Dwa, trzy podania i pod bramką Tęczy robiło się niebezpiecznie. W 69 min wynik spotkania ustalił Lewicki, który uciekł za plecy obrońcom i umiejętnie "zamknął" akcję po precyzyjnym dośrodkowaniu.

Trener Kulikowski: Zdecydowanie za mało bramek

Trzy punkty, cztery gole. Co bardziej ucieszyło Macieja Kulikowskiego, trenera Syreny? - Punkty są nam bardzo potrzebne i cieszę się, że są trzy. Musimy punktować. Został nam jeszcze jeden mecz i z Arką Nowa Sól o te trzy punkty też będziemy walczyć - przyznał trener Kulikowski. - Na pewno cieszę się ze zwycięstwa, sama gra może nie najlepsza, ale byliśmy cierpliwi, jeśli chodzi o wykończenie sytuacji. W pierwszej połowie strzeliliśmy zdecydowanie za mało bramek, ale w drugiej już zrobiliśmy to, co do nas należy.

Czytaj także

- Oczywiście, sentyment do Krosna jest. Trudno, żeby nie było. Dużo temu klubowi zawdzięczam, tutaj zaczynałem swoją przygodę trenerską, spędziłem wiele świetnych chwil. Sentyment jest i będzie na zawsze. Ale teraz każdy ma swoją drogę i nią podąża. Ja musiałem zadbać o swoich zawodników i przede wszystkim zdobyć punkty, bo jak tabela pokazuje, trochę nam ich brakuje - dodał trener Kulikowski.

Trener Rakociński: Zagraliśmy słaby mecz

- Trudo powiedzieć cokolwiek dobrego o tym spotkaniu w naszym wykonaniu. Odstawaliśmy od przeciwnika - i to było widać - pod względem fizycznym, motrycznym, byliśmy wolniejsi, słabsi - wyliczał Radosław Rakociński, trener Tęczy. - Nie wiem, czy miał na to wpływ środowy mecz, który rozegraliśmy. Drużyna ze Zbąszynka w środę nie grała. Może miało to jakieś znaczenie, ale nie jest to większe usprawiedliwienie. Po prostu zagraliśmy słaby mecz.

Czytaj także

- To nie jest pierwszy mecz, gdzie na początku jeszcze jakoś to wygląda, są w miarę składne akcje bokami, skrzydłami, brakuje nam kropki nad "i", wykończenia, ostatniego podania i później im dalej w las, tym ciemniej... Nie możemy kontynuować tej w miarę przyzwoitej gry. Jeżeli nie strzelamy bramek, to za chwilę je tracimy, sypie się cała koncepcja i przegrywamy mecze - dodał trener Rakociński.

Co z tym walkowerem z Cariną Gubin?

Trenera Kulikowskiego zapytaliśmy jeszcze o wyjazdowy mecz z 11 listopada z Cariną Gubin, który Syrena przegrała walkowerem. Co się stało? - Tu jest sytuacja dosyć skomplikowana. Mieliśmy duże problemy kadrowe i mamy do tej pory. Informowaliśmy o tym związek. Jest sporo zachorowań, baliśmy się o zdrowie zawodników - swoich i przeciwnika. Stosowaliśmy pisma i prosiliśmy o to, żeby chociaż przełożyć ten jeden mecz, ale nikt nie widział zagrożenia. Trochę tego nie rozumiem, ale tak jest, musimy z tym żyć - stwierdził trener Kulikowski.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3