Zielona Góra. Wow! Rademenez daje radę i dalej rapuje, by pobić w 36 godzin rekord świata! Musisz to zobaczyć!

Leszek Kalinowski
Leszek Kalinowski

Wideo

Udostępnij:
Rademenez rapuje od soboty, 20 listopada, od godziny 9.00. Zamierza śpiewać przez 36 godzin, by pobić rekord świata, który należy teraz do reprezentanta USA i wynosi 33 godziny. Zielonogórzanina podczas tego wydarzenia odwiedza wiele osób i trzyma za niego kciuki.

Rademenez rapuje w sali Hydrozagadki Zielonogórskiego Ośrodka Kultury. Na scenie ustawiono kanapę, fotel, ławę, komody… Tak jak w domu. Zielonogórzanin siedzi i na bieżąco wymyśla teksty, dotyczą one m.in. pomocy dla Marianny, chorej na SMA. Trwa dla niej zbiórka pieniędzy na Siepomaga.pl Na terapię genową potrzeba 9 mln zł, na razie udało się zebrać 400 tysięcy złotych.

Rademenez bije rekord świata w rapowaniu

Przez całą sobotę artystę w ZOK-u odwiedzało wiele osób, którzy zasiadali na fotelu. Wśród gości był m.in. prezydent Zielonej Góry Janusz Kubicki, który przybył w pomarańczowej bluzie dresowej i kolorowych okularach, by dać wsparcie Radamenezowi. Mnóstwo komentarzy natomiast pojawiło się i nadal pojawia się w mediach społecznościowych, a także na naszych stronach internetowych. Wszyscy podziwiają rapera i wierzą, że próba pobicia rekordu się uda. Piszą m.in. Radziu, dasz radę! Trzymamy kciuki! Jesteś wielki! Kto jak nie ty?! Coraz bliżej do końca, powodzenia!

Artysta radzi sobie z posilaniem się (butelek ze słomkami na stole nie brakuje). Nie nudzi się, bo może np. pograć na ekranie z gościem, który go odwiedza…

Co żona, kibice powiedzieli nam w niedzielę?

Alicja Skowrońska, obserwująca wyczyn Radka od samego początku, z krótkimi przerwami, podzieliła się z nami w niedzielę, 21 listopada, swoimi spostrzeżeniami: - Półtorej godziny temu złapał fazę. A było wcześniej bardzo źle. Było widać zmęczenie. Próbowaliśmy go pobudzić, biliśmy brawo, jedna pani trochę tańczyła.Nie ukrywał, że brakuje mu ludzi. Dlatego przez doping, brawa, śmiech, humor próbowaliśmy go pobudzić, żeby utrzymać go w pionie. Ale po jednej z planowanych przerw wrócił na niesamowitych obrotach. Nie zwalnia.

Marta Blonkowska żona Rademeneza.- Daje radę i myślę, że spokojnie dotrwa do końca. Cała organizacja wydarzenia to proces, który jest poza nim i jest sporym wyzwaniem. Ponieważ wymogi bicia rekordu Guinnessa są olbrzymie i papierologia jest ogromna. Ale jest cały sztab osób, które nam pomagają zupełnie bezinteresownie. To są osoby, które były cały dzień, całą noc, ale zmieniają się co 4 godziny. Cała kwestia organizacyjna jest dla mnie bardziej stresująca niż to czy Radek przetrwa, bo ile by nie przetrwał, to jest ekstra. I najważniejsze to, że spełnia marzenia i że dobra energia idzie w świat.

Pierwszym gościem Rademeneza po 24 godzinach bicia rekordu był Rafał Wiprzkowicz, miłośnik popularnych "maluchów", czyli fiatów 126p i właściciel najstarszego "malucha" w Polsce, którym wciąż jeździ.

- Fajnie, że Radek mnie zaprosił. To bardzo miłe, że mogłem się tu znaleźć, zwłaszcza że to nie byle jaki rekord jest do pobicia. Na jego pytania nie mogłem odpowiadać normalnie, więc odpowiadałem, pisząc w telefonie, a on później je odczytywał, w dalszym ciągu rapując.

Zobacz relację live z bicia rekordu:

Rademenez rapuje o Mariance i o wszystkich, którzy go wspierają

36 godzin rapu na freestyle bez przerwy, czyli pobicie Rekordu Guinessa to wielkie wyzwanie. Artysta przygotowywał się do tego wydarzenia wiele miesięcy. Nie tylko poprawiał kondycję fizyczną i psychiczną, ale także ćwiczył pod okiem trenerki głosu.

Od wielu dni fani podrzucali też Rademenezowi tematy, które warto poruszyć podczas bicia rekordu. To ułatwia zielonogórzaninowi zadanie, gdy zaczyna się zastanawiać, o czym jeszcze by tu zarapować. Wtedy z pomocą przyjdzie szklana kula z tematami.

Jak mówi raper - zorganizowanie tego przedsięwzięcia wymaga jednak zaangażowania bardzo dużej liczby osób oraz dokonanie wielu opłat. By spełnić wszelkie wymogi Rekordu Guinessa! Niestety, ale nie udało mi się uzbierać całej potrzebnej kwoty do stworzenia tego wydarzenia na wymaganym poziomie (wynajęcie nagłośnienia i oświetlenia, opłacenie Dj'i, muzyków, ekipy foto i video, livestream, opłaty związane z rekordem świata, przygotowanie oprawy graficznej, zakwaterowanie zaproszonych gości). Są to elementy składowe całego budżetu, do którego zamknięcia brakuje jeszcze 27 500 zł. Stąd prowadzona zbiórka na zrzutka.pl Każda osoba, która dokona wpłaty, zostanie wymieniona na freestyle'u podczas 36-godzinnego rekordu. Tak też się dzieje. Chętnych do pomocy nie brakuje…

Zobacz wideo - Rademenez zapowiada próbę bicia rekordu świata

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie