MKTG NaM - pasek na kartach artykułów

Największe skarby ludzkości ukryto w Gubinie? Te podziemia kryją niejedną tajemnicę

Michał Korn
Michał Korn
Leszek Kalinowski
Leszek Kalinowski
Ruiny największej świątyni Ziemi Lubuskiej wzbudzają zachwyt u wszystkich bez wyjątku. Zobaczcie niesamowite zdjęcia tej budowli >>>
Ruiny największej świątyni Ziemi Lubuskiej wzbudzają zachwyt u wszystkich bez wyjątku. Zobaczcie niesamowite zdjęcia tej budowli >>>Fot. Mariusz Kapala / Gazeta Lubuska
To nie żart! Gubińska fara to ogromny, największy kościół w regionie. Jesteśmy przekonani, że mury tych ruin, podziemia kryję przed nami jeszcze niejeden sekret. Wciąż mówi się o poszukiwaniach i o tym, że to właśnie w tym miejscu mogły znajdować się największe precjoza świata. A może ten skarb wciąż tu czeka, aż ktoś go odkryje?

Tym razem celem naszej lubuskiej wędrówki jest Gubin, a dokładniej ruiny kościoła farnego. Jadąc z Zielonej Góry pokonujemy około sześćdziesiąt kilometrów. Mijamy Krosno (z drogi widać przyjemną panoramę miasta położonego nad Odrą), elektrownię wodną w Dychowie (zabytek wart odwiedzenia). Wjeżdżając do samego Gubina uwagę zwracają opuszczone budynki wojskowych koszar. A ponieważ musimy przejechać przez miasto, warto zwrócić uwagę na basztę ostrowską, kościół św. Trójcy, mury obronne. Kierując się w okolice mostu granicznego dotrzemy do ratusza. To właśnie tutaj, krok od ratusza znajdują się ruiny największej świątyni w regionie.

Lokalizacja fary w Gubinie - mapa

Trwała ruina dla turystów

Fara w Gubinie jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych zabytków Ziemi Lubuskiej. Kościół niestety został zniszczony w 1945 roku podczas natarcia wojsk radzieckich na Gubin. Spalono wówczas hełm wieży, dach oraz sklepienie. Do dziś budynek ten nie został odbudowany, chociaż koncepcje ku temu pojawiać się zaczęły już dawno. Mamy tu ściany, kolumny jedną wieżę, która służy obecnie turystom. Sama fara jest też wykorzystywana do niektórych wydarzeń organizowanych przez Gubiński Dom Kultury. Obiekt wielokrotnie zabezpieczany, traktowany jest jako trwała ruina.

Dokąd prowadzą podziemne korytarze?

Możecie nie wiedzieć o tym, ale po murach fary wspinali się na linach członkowie żagańskich Bobrów. Pytacie, czy rekreacyjnie? No nie do końca. Robili oni zdjęcia i opisywali stan kościoła. Co więcej, dzięki specjalnemu dźwigowi do środka fary mogli zajrzeć też mieszkańcy i turyści. Po wywiezieniu stąd ton gruzu i ziemi oraz zabezpieczeniu murów można dziś wejść do środka (warto z kaskiem na głowie) i podziwiać zachowane trzy nawy i 14 wysokich, 20-metrowych, kolumn. A także zrobić sobie pamiątkowe zdjęcia. Przed świątynią znajduje się też tablica informacyjna opisująca zabytek.

Mieszkańcy mówią, że podziemne korytarze pod farą przebiegały pod ratuszem i Nysą, prowadząc do dzisiejszego Guben. Dowód? A choćby zapadająca się podłoga w ratuszowej galerii. Miejscowi miłośnicy historii nie potwierdzają tej hipotezy. Za prawdopodobne uznają natomiast podziemne przejście pod rzeką, które po wojnie zostało zasypane gruzami.

Najcenniejszy skarb świata

Tajemnice fary próbowali też odkryć specjaliści z Krakowa, którzy za pomocą mikrokamery zajrzeli do podziemi. Nie ma wątpliwości, że pod zabytkiem są krypty. Naukowcy zlokalizowali też podziemne fragmenty ścian bazyliki romańskiej. Pod posadzką ujawnili też istnienie dwóch wież romańskich. Pokrywa się to z wynikami badań przeprowadzonych tu w latach 70. XX wieku przez pracowników Politechniki Wrocławskiej. Natomiast nie potwierdziło się istnienie tunelu pod prezbiterium. Część mieszkańców mocno w to wierzy, ale jak słyszymy przed laty wszystkie krypty zostały otwarte i splądrowane. Potem ponownie zakopane.

Bursztynowa komnata tu była?

- O tym, co tam się znajdowało krążą legendy. Ja tam trochę w nie wierzę. W końcu ponoć w każdej jakaś tam prawda zawarta jest - mówi mieszkający w Guben Alfred Roh. - Bursztynowa komnata, złote ołtarze, skarb templariuszy, arka przymierza, Święty Graal... W tych podziemiach miały się znajdować najcenniejsze skarby. Jakim cudem? Tego dotychczas nie odkryto lub raczej nie ujawniono. A czy to prawda? Ja coś tam wiem (w tym momencie nasz rozmówca puszcza do nas oko), ale nie mogę za dużo powiedzieć. Piastująca funkcja mi nie pozwala - kontynuuje tajemniczo nasz rozmówca.

Dziś w kościele nie rosną już drzewa i bluszcz, a świątynia z odbudowaną wieżą góruje nad miastem. Widoczna jest z obu stron rzeki. Zachwyca wszystkich, imponuje gabarytami. Wciąż trwają dyskusje, czy świątynię odbudować w dawnej jej formie, pozostawić otwartą ruinę czy przykryć szklanym dachem?

Pierwsza wzmianka o kościele farnym - jak podkreślają nasi miejscowi przewodnicy - pochodzi z 1324 roku. Został on zbudowany w stylu romańskim, miał trzy nawy. Gubin należał wówczas do jednych z największych miast handlowych śląsko-łużyckich.

W XIV wieku mieszkańcy przeżyli chwile grozy - trzęsienie ziemi. Nie oszczędziło ono także kościoła. Uszkodzona świątynia zagrażała bezpieczeństwu mieszkańców, dlatego postanowiono ją rozebrać, a na jej miejscu postawić nowy kościół. I tak powstaje gotycka fara, mająca sześć kondygnacji i prostokątną wieżę. Budowa trwała kilkadziesiąt lat, zmieniały się koncepcje. W 1557 r. ukończono stawianie 61-metrowej wieży. Ostateczne zakończenie budowy i wyposażenia fary datuje się na rok 1844.

Dzwonnik z Gubina

Nikt nie miał wątpliwości, że gubińska budowla to największy, najwyższy i zarazem najpiękniejszy kościół na Dolnych Łużycach. Miał 60 metrów długości, 30 metrów szerokości i mógł pomieścić co najmniej 1.600 wiernych.

Fara była nie tylko miejscem kultu religijnego, ale także… mieszkaniem. Dla dzwonnika i jego rodziny. Aż do 1920 r. mieszkali oni bowiem w wieży. A Gubin do wybuchu wojny liczył 45 tys. mieszkańców, po mieście jeździły tramwaje. W tym czasie w Zielonej Górze mieszkało zaledwie 26 tys. ludzi.

Odbudowa fary nie jest prosta

No dobrze, ale co z tą farą? O odbudowie mówi się od wielu lat. Jest to bardzo trudne logistycznie i bardzo kosztowne przedsięwzięcie. Ponad 10 lat temu przygotowany został projekt odnowionego Kościoła Farnego ze szklanym dachem. Nigdy nie było jednak pieniędzy na jego realizację. Teraz pojawia się szansa, że uda się pozyskać dofinansowanie.

Konkrety zarysowały się w 2005 roku. Ówczesny proboszcz parafii pw. Trójcy Świętej ks. Zbigniew Samociak wstawił się za odbudową kościoła. W połowie 2005 roku, 60 lat od zakończenia II wojny światowej, powołano do życia polską Fundację "Fara Gubińska Centrum Spotkań Polsko - Niemieckich" i niemieckie Stowarzyszenie Wspierające odbudowę fary. Pierwszy skład zarządu Fundacji tworzyli: Bartłomiej Bartczak (w 2006 roku wybrany na burmistrza miasta), Marcin Gierstun i Leszek Ochotny.

Projekt odbudowanej fary ze szklanym dachem powstał już wiele lat temu. Czy zostanie kiedyś zrealizowany? A może wygra inna koncepcja?
Projekt odbudowanej fary ze szklanym dachem powstał już wiele lat temu. Czy zostanie kiedyś zrealizowany? A może wygra inna koncepcja?

Zaczęło się obiecująco. W połowie 2007 roku odbudowano kopułę wieży kościoła. W tym samym roku wykonano remont korony murów, a wcześniej oczyszczono wnętrze kościoła, wywożąc setki ton gruzu. Kolejne lata powoli a systematycznie przywracają obiekt do życia. W latach 2011-2012 wykonano w wieży nowe betonowe stropy, także metalowe schody. W 2011 na wieży zamontowano nowe okna.

Kłopot w tym, że od tamtego czasu, poza przeciągającymi się remontami wieży fary (ta jest obecnie zamknięta dla zwiedzających), niewiele się dzieje w sprawie gubińskiej fary. Wielkie plany, w których mówiło się o potężnej modernizacji, farze ze szklanym dachem, pozostały planami. I na razie nic nie wskazuje na to, żeby zostały one w najbliższym czasie zrealizowane... A przynajmniej nie w takiej formie, jak zakładano, bo dziś już wiemy, że urząd miasta w Gubinie pozyskał prawie 2 mln zł dofinansowania z Polskiego Ładu na remonty dwóch zabytków. W planach jest rewitalizacja Baszty Ostrowskiej oraz remont attyki wieży gubińskiej fary. Ale więcej o tym przeczytacie poniżej:

Projekt ze szklanym dachem

O tym, że plany były znacznie bardziej ambitne pisaliśmy wielokrotnie. W 2013 roku powstał projekt odbudowy Gubińskiej Fary ze szklanym dachem. Pojawiły się też wizualizacje zmodernizowanego zabytku.

Według projektu odbudowana fara miała być stalową konstrukcją obłożoną specjalnym materiałem i elementami przeziernymi. Dach powstałby z lekkiej, półprzezroczystej membrany, takiej, jaką stosuje się np. na stadionach i halach. W środku miałyby powstać biura, a nawet sala koncertowa. Brzmi pięknie, prawda? Miałoby to być centrum kultury. Przy tworzeniu projektu szacowało się koszty na 40 mln zł. Ale ten powstał ponad 10 lat temu, więc na pewno koszty wzrosły.

Odkryj tajemnice Lubuskiego:

Od dłuższego czasu nie mówiło się głośno o remoncie fary. W Gubinie są większe potrzeby, obecnie miasto skupia się na dużych inwestycjach sportowych (dokończenie hali sportowej i modernizacja stadionu miejskiego. Wydawałoby się, że odbudowa gubińskiego zabytku jest daleko na liście rzeczy do zrobienia, ale zawsze jest nadzieja, że uda się pozyskać dofinansowanie. Nawet jeśli wynosiłoby jedynie kilka mln zł (przy szacowanych kosztach odbudowy fary, to zdecydowanie za mało) stworzono projekt mówiący o samym odbudowaniu dachu…

No a co z tym skarbem? Po prostu pojedźcie tam, wejdźcie do wnętrz budowli i już będziecie wiedzieć. Jeszcze nie wszystko tam odkryto...

Ruiny fary w Gubinie - zobacz zdjęcia

Ruiny największej świątyni Ziemi Lubuskiej wzbudzają zachwyt u wszystkich bez wyjątku. Zobaczcie niesamowite zdjęcia tej budowli >>>

Największe skarby ludzkości ukryto w Gubinie? Te podziemia k...

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Tanie linie trują! Ryanair i Wizz Air na czele

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Największe skarby ludzkości ukryto w Gubinie? Te podziemia kryją niejedną tajemnicę - Krosno Odrzańskie Nasze Miasto

Wróć na swiebodzin.naszemiasto.pl Nasze Miasto