Spełnił się czarny żużlowy scenariusz... Falubaz Zielona Góra spada do I ligi

Szymon Kozica
Szymon Kozica

Wideo

Kto w piątkowy (20 sierpnia) wieczór liczył na cud w postaci choćby punktu dla Falubazu, ten się przeliczył. Sparta wygrała wyraźnie i kibice ekipy z Zielonej Góry musieli trzymać kciuki za Włókniarz, by ten nie potknął się w Grudziądzu.

Piątkowy mecz we Wrocławiu rozpoczął się ze sporym opóźnieniem, bo nad Stadionem Olimpijskim przeszła ulewa i minęło trochę czasu zanim udało się doprowadzić nawierzchnię do stanu żużlowej używalności i rozegrać zawody. Zgodnie z przewidywaniami Sparta nie miała problemów pokonaniem Falubazu. Prowadziła od pierwszego do ostatniego wyścigu, najwyżej różnicą 20 punktów.

Skład zespołu z Zielonej Góry znów był mocno dziurawy, jak w większości spotkań w tym sezonie w ekstralidze. Z bardzo dobrej strony pokazał się Max Fricke, który świetnie zna tor we Wrocławiu, bo w barwach miejscowej drużyny ścigał się w latach 2018-2020. Podobać się mógł także Patryk Dudek, który kolekcjonował dwójki, choć w biegach III i XIII najlepiej wychodził spod taśmy, ale w obu przypadkach tracił prowadzenie na rzecz Macieja Janowskiego.

- Tor jest dzisiaj bardzo trudny, trzeba jeździć bardzo agresywnie, żeby się tutaj sprawdzić - podkreślił Fricke w rozmowie z reporterem Eleven Sports. - Bardzo miło się poczułem po gorącym powitaniu. Miło zobaczyć znajome twarze, znajomy stadion i znajomy tor.

- Na pewno tor był bardzo dobrze przygotowany po tym, jak spadł deszcz. On tylko na początku może robił straszne złudzenie, ale jeździło się dość komfortowo. Na pewno trochę siły trzeba było tutaj dzisiaj dać, ale dało się jechać - dodał Dudek przed kamerami Eleven Sports. - Ja jestem z siebie zadowolony, chociaż tych dwójek trochę za dużo było. Cieszę się chociaż z ostatniego biegu, że udało się wygrać.

Ale dwóch solidnie czy wręcz bardzo dobrze punktujących zawodników meczu nie wygra. Jeśli zsumujemy zdobycze drugiego obcokrajowca, żużlowców do lat 23 i młodzieżowców, będziemy mieli odpowiedź na pytanie, dlaczego Falubaz nie miał we Wrocławiu szans na choćby punkt.

Sytuacja w dolnej części tabeli ekstraligi się nie zmieniła. Ekipa z Zielonej Góry nadal miała punkt przewagi nad GKM Grudziądz, który zajmował ostatnie, ósme miejsce i czekał na niedzielny pojedynek ostatniej szansy u siebie z Włókniarzem Częstochowa. Gdyby jakimś cudem wygrał, zapewniłby sobie utrzymanie kosztem Falubazu (cudem, bo w tym sezonie w żadnym spotkaniu nie przywiózł więcej niż 45 punktów). W związku z tym w niedzielę wieczorem cała Zielona Góra i okolice trzymały kciuki za Włókniarz, żeby dziwnym trafem nie zgubił punktów w Grudziądzu.

I Bartosz Smektała, i Mateusz Świdnicki z zespołu z Częstochowy zapewniali przed kamerami nSport+, że zrobią wszystko, by zwyciężyć. Tymczasem po XI wyścigu GKM miał osiem punktów przewagi. Przed biegami nominowanymi prowadził już tylko 40:38, ale XIV wygrał 4:2. Przed ostatnią gonitwą jeszcze tlił się wątły płomyk nadziei dla Falubazu, ale zgasł w momencie, kiedy Przemysław Pawlicki przedarł się na czoło stawki i pewnie pomknął po trzy punkty...

Obejrzyj wideo: Kibice Falubazu dopingowali żużlowców pod stadionem

Sparta Wrocław - Falubaz Zielona Góra 53:37

Sparta

  • Woffinden 7+2 (3, 1, 1*, d, 2*)
  • Bewley 9 (3, 3, 2, 1)
  • Łaguta 10 (1, 3, 3, 3, 0)
  • Czugunow 9+1 (1, 2*, 1, 2, 3)
  • Janowski 12 (3, 2, 3, 3, 1)
  • Curzytek 2+1 (2, d, 0)
  • Liszka 4 (3, 0, 1)

Falubaz

  • Fricke 15+1 (2, 3, 2, 3, 3, 2)
  • Zagar 1 (0, 1, 0, -)
  • Pawliczak 0 (0, -, -, 0, 0)
  • Protasiewicz 6+1 (2, 1, 1*, 1, 1)
  • Dudek 13 (2, 2, 2, 2, 2, 3)
  • Osyczka 1 (0, 1, 0, 0)
  • Tufft 1 (1, d, -)
  • Tonder 0 (0)

Bieg po biegu

  • I: Woffinden, Fricke, Łaguta, Pawliczak 4:2 (4:2)
  • II: Liszka, Curzytek, Tufft, Osyczka 5:1 (9:3)
  • III: Janowski, Dudek, Czugunow, Zagar 4:2 (13:5)
  • IV: Bewley, Protasiewicz, Osyczka, Curzytek (d) 3:3 (16:8)
  • V: Łaguta, Czugunow, Protasiewicz, Tonder 5:1 (21:9)
  • VI: Fricke, Janowski, Zagar, Liszka 2:4 (23:13)
  • VII: Bewley, Dudek, Woffinden, Tufft (d) 4:2 (27:15)
  • VIII: Janowski, Fricke, Protasiewicz, Curzytek 3:3 (30:18)
  • IX: Fricke, Bewley, Woffinden, Zagar 3:3 (33:21)
  • X: Łaguta, Dudek, Czugunow, Osyczka 4:2 (37:23)
  • XI: Fricke, Czugunow, Protasiewicz, Woffinden (d) 2:4 (39:27)
  • XII: Łaguta, Dudek, Liszka, Osyczka 4:2 (43:29)
  • XIII: Janowski, Dudek, Bewley, Pawliczak 4:2 (47:31)
  • XIV: Czugunow, Woffinden, Protasiewicz, Pawliczak 5:1 (52:32)
  • XV: Dudek, Fricke, Janowski, Łaguta 1:5 (53:37)

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie