Zapraszamy do muzeum w Świebodzinie. Do końca września można oglądać prace Jerzego Kuroczyckiego

Wiesław Zdanowicz
Jerzy Kuroczycki, rzeźbiarz ze Świebodzina Wiesław Zdanowicz
- Panie Jerzy, gdzież pan się uchował - zapytała Zofia Bilińska oniemiała na widok rzeźb Jerzego Kuroczyckiego, pomysłodawcy pomnika Sukiennika w Świebodzinie.

W sali gotyckiej Muzeum Regionalnego w Świebodzinie, które w przyszłym roku obchodzić będzie jubileusz 50-lecia działalności, nadal prezentowane są rzeźby Jerzego Kuroczyckiego. Niesamowite dzieła skromnego świebodzińskiego artysty, odkryła i wydobyła na światło dzienne Zofia Bilińska, zapraszając do udziału we wspólnej muzealnej ekspozycji. Na obejrzenie jej pozostały już tylko ostatnie dni września. Warto zatem zajrzeć do Ratusza.

Jerzy Kuroczycki urodził się w Świebodzinie

Przypomnijmy: Jerzy Kuroczycki urodził się i mieszka w Świebodzinie; był członkiem Grupy Pracy Twórczej FORMATY" (od 1969 roku działającej pod patronatem Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Świebodzińskiej) i legendarnego zespołu „LUBUSZE”, w składzie m.in. z Felicjanem Andrzejczakiem, Andrzejem Rutkowskim i Tomaszem Szubczyńskim. Człowiek Roku 2016 „Krono” w plebiscycie czytelników „Gazety Lubuskiej”, bohater wielu artykułów prasowych i audycji radiowych.

Wykształcenie techniczne. Z zamiłowania muzyk (perkusista), a także rzeźbiarz, autor wielu kompozycji wykonanych w drewnie i prezentowanych na wystawach. Pomysłodawca i autor niezrealizowanej pierwszej koncepcji pomnika Sukiennika z fontanną na świebodzińskim rynku. Zauroczony przyrodą zaprojektował i wspólnie z żoną Grażyną pokazowo urządził ogród wokół swojego domu, skąd dzięki własnej pomysłowości może oglądać obszerną panoramę pięknych okolic ukochanego Świebodzina.

Pasjonat pełen ideałów

Tak przedstawiają utalentowanego świebodzinianina organizatorzy wystawy. Jej współautorka, Zofia Bilińska z Gorzowa Wlkp. w folderze wystawy tak przedstawia Pana Jerzego:

- Nasze życie wypełniają zdarzenia i ludzie, których poznajemy w przypadkowych lub zaplanowanych okolicznościach. W pogoni za uciekającym czasem mijamy się w pośpiechu i tylko niespodziewanie zatrzymujemy na dłużej zainteresowani sprawą lub zadziwieni człowiekiem
spotkanym na drodze, którą podążamy.

- Tak mogę opisać okoliczności, w których poznałam Jerzego Kuroczyckiego. W roku 2014 połączył nas temat świebodzińskiego Sukiennika, który od dziesiątków lat zaprzątał myśli Jerzego, aż stał się rodzajem pozytywnej obsesji, która wymagała praktycznego rozwiązania. Równolegle ze swoim marzeniem Pan Jerzy tworzył materialną formę kompozycji pomnika - symbolu sukiennictwa świebodzińskiego wierząc, że Jego upragniona wizja kiedyś stanie się rzeczywistością. Jestem pewna, że to właśnie Jego ogromny upór i wiara w słuszność stworzonej idei doprowadziły do pozytywnego zakończenia starań. Postawienie SUKIENNIKA na świebodzińskim rynku stało się rzeczywistością.

Wspaniała podróż w głąb sztuki

- Jerzy Kuroczycki to pasjonat pełen ideatów. Obdarzony przy tym wieloma talentami, dzięki którym kształtuje rzeczywistość tak, aby stała się piękniejsza i bardziej ludzka, Miarą Jego wierności muzycznym pasjom są nieustanne powroty do perkusyjnych, domowych koncertów, a widok i kontakt z uwielbianymi instrumentami jest forma sentymentalnych wędrówek w świat przeszłości.

- Dom Państwa Kuroczyckich wypełniają piękne rzeczy, a przede wszystkim dzieła rzeźbiarskie wykonane przez gospodarza domu. Są to rzeźby pełne, płaskorzeźby, rodzinne herby i inne. Najbardziej zachwyciły mnie kompozycje prezentujące styl twórcy z doświadczeniem, choć przecież autor tych wysmakowanych form jest samoukiem. Cieszy też fakt, że wzoruje się na uznanych mistrzach, nie powiększając grona twórców jarmarcznych.
- Poznanie takiej osobowości jaką jest Jerzy Kuroczycki jest dla mnie subiektywnym źródłem nadziei, że istnieją ludzie, którzy realizując swoje pasje, starają się ubarwić i upiększyć nasz świat - podkreśla Zofia Bilińska.

- Wspaniała podróż w głąb sztuki Pani Zofii Bilińskiej i Pana Jerzego Kuroczyckiego. Niech ich przyjaźń idzie w świat - dodała red. Grażyna Walkowiak, autorka audycji radiowej o wydarzeniu i jego bohaterach. - Ta wystawa to dla mnie wielka niespodzianka i zaskoczenie - podsumowuje Jerzy Kroczycki

Autorem zdjęć z wernisażu wystawy i prac Jerzego Kuroczyckiego jest artysta fotograf Piotr Wiktor Węcławski ze Świebodzina.

"To co dał nam świat" - wspomnienie Krzysztofa Krawczyka

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie