ZAP Syrena Zbąszynek wygrywa z rezerwami Lechii w Zielonej Górze 3:1 (1:0). Paweł Dulat dwukrotnie wpisuje się na listę strzelców

Szymon Kozica
Szymon Kozica

Wideo

Zobacz galerię (74 zdjęcia)
W niedzielnym (18 października) meczu IV ligi piłkarze ZAP Syreny Zbąszynek pokonali na wyjeździe rezerwy Lechii Zielona Góra 3:1 (1:0). Pierwszą bramkę dla gości strzelił Paweł Dulat, drugą - także Paweł Dulat.
  • Trener Maciej Kulikowski: Oczywiście, mieliśmy troszkę szczęścia, ale pomogliśmy temu szczęściu.
  • Trener Maciej Górecki: Część winy za to, co się wydarzyło, muszę wziąć na siebie.
  • Kapitan Paweł Dulat: Na każdy mecz wychodzimy po to, żeby zdobyć trzy punkty. Nie jesteśmy "ogórkami".

Błyskawiczna kontra Syreny i gol Pawła Dulata

Lechia II Zielona Góra i ZAP Syrena Zbąszynek sąsiadują ze sobą w dolnej części tabeli IV ligi, więc dla obu zespołów był to mecz o przysłowiowe sześć punktów. Przed niedzielnym spotkaniem gospodarze mieli w dorobku dwa "oczka" więcej niż goście, ale to już jest nieaktualne...

Czytaj także

Pierwszy gol padł po chwilowym oblężeniu bramki Syreny, trzech z rzędu rzutach rożnych dla Lechii i akcji "wyjazd!". Wybicie piłki sprzed własnego pola karnego, błyskawiczna kontra, czyli sytuacja, w której jak ryba w wodzie czuje się Paweł Dulat i to właśnie on w 12 min otworzył wynik. Rezultat 0:1 utrzymał się do końca pierwszej połowy.

Zamiast 1:1 mamy 0:2. Paweł Dulat znów w akcji

W przerwie trener Maciej Górecki dokonał dwóch zmian. Od początku drugiej odsłony Lechia zaczęła grać cierpliwiej, "szanować" piłkę. Z przodu sporo ożywienia wniósł Dawid Sowiński. To on w 60 min strzelił na 1:1, wykorzystując niemałe zamieszanie pod bramką Syreny, ale sędzia liniowy zasygnalizował pozycję spaloną.

Czytaj także

Tymczasem minutę później zrobiło się 2:0 dla gości. Fatalny błąd popełnił jeden z obrońców gospodarzy, który zbyt lekko zagrał do Jakuba Marczaka, do piłki dopadł czujny i niezawodny Dulat, wymanewrował bezradnego bramkarza i spokojnie dokończył dzieła, z najbliższej odległości trafiając do siatki.

- Taka jest piłka. Ja tutaj daję im prezent na 1:1, ale... spalony. A za chwilę oni sami sobie strzelają na 0:2 - skomentował na gorąco Maciej Jóźwiak, bramkarz Syreny, nawiązując do swojej niepewnej interwencji przy nieuznanym golu dla Lechii.

Trzecia bramka dla Syreny. Oj, zrobiło się gorąco...

- Sami sobie bramki strzelamy! Sami sobie! - wybuchnął w 71 min poirytowany Marczak po trzecim trafieniu dla gości. Jak do tego doszło? Po kolejnej stracie gospodarzy w "uliczkę" wypuszczony został Bartosz Jóźwiak, pomknął sam na sam, zwiódł bramkarza i bez trudu dopełnił formalności.

Chwilę później zrobiło się gorąco, emocje wzięły górę. Przy dośrodkowaniu w pole karne Syreny bramkarz Jóźwiak staranował skaczącego do główki Sowińskiego. Sędzia nie zdecydował się odgwizdać faulu i podyktować jedenastki, choć wydawało się, że jednak powinien to zrobić. Trenerowi Góreckiemu puściły nerwy, padły "grube" słowa pod adresem arbitrów - najpierw liniowego, a następnie głównego. Skończyło się na żółtej kartce dla szkoleniowca. Tylko na żółtej.

Czytaj także

Koniec końców Lechia strzeliła honorowego gola. W 90 min, po wrzutce z lewego skrzydła, akcję zamknął nie kto inny, jak Sowiński, z bliska wpychając piłkę do siatki. I uczciwie trzeba przyznać, że 17-latek zasłużył na tę bramkę.

Plan na mecz z Lechią wypalił

- Jesteśmy konsekwentni, ciężko pracujemy na to, żeby te punkty zdobywać - Maciej Kulikowski, trener Syreny, nie krył zadowolenia. - Plan na ten mecz wypalił tak jak trzeba. Oczywiście, mieliśmy troszkę szczęścia, ale pomogliśmy temu szczęściu, więc na pewno się cieszymy. Szkoda jeszcze sytuacji z końcówki spotkania. Wiadomo, Lechia się otworzyła, było nam trochę łatwiej, było więcej przestrzeni. Na pewno cieszą te trzy punkty.

- Na każdy mecz wychodzimy po to, żeby zdobyć trzy punkty. Nie jesteśmy "ogórkami". Mieliśmy swój plan na ten mecz. Nie chcieliśmy wysoko wychodzić na młody zespół. Czekaliśmy na swoje okazje i się udało - powiedział Paweł Dulat. - Cieszę się, że w końcu się odblokowałem. Cieszę się też, że wygraliśmy mecz, bo na boisku każdy daje z siebie maksa i ważne są te trzy punkty. Przeskakujemy Lechię w tabeli.

Trener Lechii chciał grać w piłkę

- Dziś połowa składu to byli młodzieżowcy, juniorzy wchodzili z ławki. Jest tu kilku doświadczonych zawodników, więc tego, co się działo na boisku, nie zrzucam na wiek - zaznaczył Maciej Górecki, trener Lechii. - Część winy za to, co się wydarzyło, muszę też wziąć na siebie, bo to ja postanowiłem, że dziś będziemy grali w piłkę. Chcieliśmy budować grę, chcieliśmy się utrzymać przy piłce i nie wychodziło nam to. Syrena zagrała kompletnie inaczej niż my, nastawiła się na kontrę. Zresztą, wiedzieliśmy, że tak będzie: niski pressing, kontra, liczyli na to, że popełnimy błąd. My te błędy popełnialiśmy, to jest piłka nożna, więc będą się zdarzały. Byli bardziej skuteczni od nas. My próbowaliśmy utrzymywać się przy piłce, budować grę od tyłu, ale nie wychodziło nam to w większości przypadków.

Czytaj także

Wyniki pozostałych spotkań XIII kolejki IV ligi: Dąb Sława - Przybyszów - Stilon Prosupport Gorzów Wlkp. 1:2, Korona Kożuchów - Carina Gubin 2:3, Meprozet Stare Kurowo - Arka Nowa Sól 1:0, Pogoń Skwierzyna - Piast Iłowa 1:3, Pogoń Świebodzin - Spójnia Ośno Lubuskie 0:1, Polonia Słubice - Tęcza Homanit Krosno Odrzańskie 3:0. Mecze: Stal Sulęcin - Ilanka Rzepin i Czarni Żagań - Odra Nietków zostały przełożone na 28 listopada. Pauzowali Czarni Browar Witnica.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3